Wrocław: Będą wielkie kłopoty z murawą?

źródło: GazetaWroclawska.pl

Zwykłe odwołanie od wyników przetargu, ale w niezwykłym czasie. Bo Wrocław nie ma już ani chwili do stracenia i musi w tym tygodniu wymieniać murawę. Jeśli odrzucony oferent się odwoła, terminy będą zagrożone – pisze „Gazeta Wrocławska”.

Reklama

Zgodnie z decyzją władz Wrocławia tylko jeden z czterech oferentów spełnił wymogi i może wymienić murawę na Stadionie Miejskim. To krakowska firma Pagro. Jednak odrzucony Trawnik-Producent ze Szczecinka uważa, że jego oferta spełniała wymogi. Dlatego chce odwołać się od wyników przetargu.

Wrocław uznał, że w ofercie źle naliczono podatek VAT, a w dodatku skład trawnika nie odpowiadał temu ze specyfikacji. Trawnik-Producent nie zgadza się z zarzutami i przypomina, że taki sam skład murawy zaakceptowała UEFA dla Gdańska, gdzie to właśnie ta firma wygrała przetarg.

Co się stanie, jeśli niezadowolony oferent złoży odwołanie? W normalnych warunkach oznacza to wstrzymanie inwestycji i rozpatrzenie przez Krajową Izbę Odwoławczą. Prawo przewiduje na to 14 dni, ale Wrocław tyle czasu nie ma. By zdążyć z wymianą boiska przed oddaniem obiektu pod opiekę UEFA 11 maja, trzeba zacząć najpóźniej w ten piątek. – Jeśli rzeczywiście firma złoży protest i trafi on do KIO, będziemy mieli problem. Mam jednak nadzieję, że do tego nie dojdzie. A jeśli dojdzie, to jest plan B – deklaruje wiceprezydent Michał Janicki. Wiceprezydent wyjaśnia, że można poprosić Krajową Izbę Odwoławczą, żeby zgodziła się na zawarcie umowy zanim protest zostanie rozpoznany.

Reklama