Frekwencja: Polskie kluby w europejskich rozgrywkach 2011/12

źródło: własne

Najbardziej swoje trybuny wypełniał Śląsk, który grał jeszcze na starym stadionie. Na nowych walczyły Legia i Wisła. Warszawska drużyna radziła sobie znacznie lepiej od krakowskiej z przyciąganiem kibiców.

Reklama

Przygoda polskich klubów z rozgrywkami Ligi Europy dobiegła końca, ale nie mamy się czego wstydzić, bo po raz pierwszy aż dwa polskie zespoły grały i w fazie grupowej i ją przeszły. Wyniki Legii i Wisły przysporzyły Polsce punktów rankingowych, ale gra toczyła się nie tylko o notowania w Europie. Wszystkie cztery polskie kluby liczyły na bardziej wymierne korzyści – wpływy z transmisji i sprzedaży biletów. Frekwencje na meczach pucharowych prezentowały się następująco.

Jagiellonia Białystok (średnia: 4000 widzów, 83% pojemności)

„Jaga” drugi rok z rzędu brała udział w walce o europejskie trofea. O ile w poprzednim sezonie przegrana z Arisem przysporzyła raczej pozytywnych komentarzy, o tyle tegoroczne odpadnięcie już dwie fazy eliminacyjne niżej z kazachskim Irtyszem Pawłodar nie spotkało się ze zrozumieniem komentatorów. Mecz z rywalem, który miał dopiero rozpocząć rywalizację w Europie oglądało w Białymstoku 4 tys. widzów przy dopuszczonej pojemności stadionu przy Słonecznej 4,8 tys. miejsc. To 83,3% możliwej pojemności.

Mecze:

  • Irtysz Pawłodar - 4000

Śląsk Wrocław (średnia: 7167, 98%)

Głód sukcesu we Wrocławiu był na starcie sezonu ogromny. Do tego już w II rundzie trafił się ciekawy rywal z Wielkiej Brytanii – szkockie Dundee United. W pierwszym meczu Śląsk ku uciesze nadkompletu 8,5 tys. widzów strzelił swoją pierwszą europejską bramkę od 1982 roku.

Później był awans i w kolejnych dwóch rundach eliminacji dwóch rywali z południa – Lokomotiv Sofia i Rapid Bukareszt. Oba mecze ze względu na wyjątkowo restrykcyjne podejście UEFA trzeba było rozegrać przy Oporowskiej bez trybun za bramkami, dlatego widownia spadła do 6746 miejsc. W tych warunkach dwa wyniki po 6500 osób to naprawdę dobry wynik.

Mecze:

  • Dundee United - 8500
  • Lokomotiv Sofia - 6500
  • Rapid Bukareszt - 6500

Legia Warszawa (średnia: 25 432, 82%)

Legia swoje najlepsze występy pucharowe od 1996 roku rozegrała na nowym stadionie, zresztą po raz pierwszy w historii. W kwalifikacjach (III runda) był turecki Gaziantepspor i 21 tys. osób na trybunach, a potem widownia przy Łazienkowskiej była już tylko liczniejsza. W spotkaniu ze Spartakiem 23,5 tys., a w fazie grupowej udało się ustalić nowy rekord frekwencji na nowych trybunach. Mecz z Rapidem Bukareszt dał Legii awans i prawie 30,8 tys. widzów na widowni. Na zakończenie grupowych rozgrywek z PSV Eindhoven i w rywalizacji ze Sportingiem Lizbona rezultatów powtórzyć się nie udało, było odpowiednio 28,8 oraz 27,3 tys. widzów.

Mecze:

  • Gaziantepspor - 21 118
  • Spartak Moskwa - 23 450
  • Hapoel Tel Awiw - 21 217
  • Rapid Bukareszt - 30 786
  • PSV Eindhoven - 28 786
  • Sporting Lizbona - 27 234

Wisła Kraków (średnia: 18 677, 67%)

W odróżnieniu od Legii w Krakowie nie było możliwości gry przy pełnym stadionie od początku. W pierwszych czterech meczach pucharowych, w tym w walce o Ligę Mistrzów z APOEL-em do dyspozycji Wisły było tylko 24 087 krzesełek. Jak na ironię, to właśnie wtedy Wisła przyciągała najwięcej widzów. Najpierw pod granicą 20 tys. w meczu ze Skonto, potem najwyższe w sezonie 23 tys. podczas walki z Liteksem Łowecz, a w ostatniej fazie walki o Ligę Mistrzów 22,5 tys. osób.

Mecz z Odense, już w fazie grupowej Ligi Europy, nie musiał mieć czterech otwartych trybun, bo chętnych i tak było niecałe 13 tysięcy. Później zresztą okazało się, że ani pozostałe mecze grupowe, ani rywalizacja ze Standardem Liege nie przyciągnęły więcej widzów, niż Wisła mogłaby pomieścić bez czwartej trybuny. To wszystko mimo najniższych cen na mecze pucharowe przy Reymonta od lat. Szczególnie pusty Stadion Henryka Reymana wydawał się w meczu z Fulham. To historyczna inauguracja całego nowego obiektu, w dodatku z rywalem z najwyższej półki (finalista poprzedniej edycji), a na trybunach zajęte było zaledwie co drugie krzesełko.

Mecze:

  • Skonto Ryga - 19 300
  • Liteks Łowecz - 23 050
  • APOEL Nikozja - 22 545
  • Odense BK - 12 950
  • Fulham - 16 517
  • Twente Enschede - 15 210
  • Standard Liege - 21 170

Reklama