Londyn: Stadion Olimpijski imienia zabawek erotycznych?

źródło: TheSun.co.uk

Główna arena londyńskich igrzysk w Londynie, którą po zakończeniu zmagań zarządzać będzie West Ham United, być może zmieni nazwę. Sponsorem tytularnym mogłaby zostać należąca do współwłaściciela londyńskiego klubu - Davida Golda – firma Ann Summers – informuje The Sun.

Reklama

David Gold spotkał się z setką kibiców swojego klubu na meetingu Q&A (Questions and Answers). Zapytany, czy jedna z jego firm dostanie prawa do nazwy nowego obiektu, odpowiedział, że dobrym pomysłem byłoby, gdyby nowa arena Młotów nosiła nazwę Ann Summers Stadium. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż firma ta zajmuje się produkcją i sprzedażą bielizny oraz zabawek erotycznych.  

- W pierwszej chwili myślałem, że on żartuje. Jednak nie wydaje mi się aby tak było. Każdy może sobie wyobrazić serię drwin, jakimi będą obrzucać nas przyjezdni fani – mówił po spotkaniu jeden z kibiców West Hamu.

Jednak rzecznik Golda uspokaja, podkreślając, że pytanie zostało zadane w luźnej formie i choć Gold odpowiedział, to jednak nie oznacza że sprawa nazwy stadionu ma się potoczyć w ten sposób, bowiem współwłaściciel klubu nie mówił poważnie.

Trudno jednak dziwić się oburzonym sympatykom. Kibice angielscy znani są z zamiłowania do wyśmiewania rywali. Po niedawnych wpadkach sportowych wielkiego Arsenalu, drużyna Kanonierów stała się obiektem kpin jak Anglia długa i szeroka. Na piłkarskich forach internetowych powstały nawet osobne tematy, poświęcone wyłącznie docinkom na temat piłkarzy i sztabu szkoleniowego Kanonierów. Zatem jeśli sama forma sportowa stanowi tak dobry powód do kpin, to też nietrudno sobie wyobrazić ich falę po włączeniu w nazwę stadionu firmy z branży pornograficznej.

Co ciekawe, to nie pierwsza tak oryginalna propozycja na umowę „naming rights”. Wcześniej nowojorski Meadowlands Stadium chciała sponsorować firma prowadząca serwis randkowy. W tym przypadku jednak oferta była jedynie zabiegiem marketingowym, który miał spowodować wzrost świadomości nowojorczyków o portalu.

Reklama