Nowe projekty: Paryż, Trabzon i Mezdra

źródło: własne

Najpierw stadion, który stanie w słynnej dzielnicy La Defense. Łączy w sobie niemal wszystkie zastosowania, w planie nie ma tylko... futbolu. Dalej – w odległym tureckim Trabzonie prawdopodobnie jest w końcu projekt, który wejdzie w życie. Tyle że jest... kopią z Niemiec. I wreszcie odwiedzamy malowniczą Bułgarię, gdzie na lepsze czasy czeka kameralna wizja nowego stadionu w Mezdrze.

Reklama

Arena 92

Arena 92

Pomieści w granicach 32 000 – 35 000 widzów na w pełni zadaszonych trybunach. Jak na obiekt tej wielkości będzie wyjątkowo droga – pochłonie ok. 320 mln €, czyli ponad 1,2 mld zł. Ale wysoka cena nie jest tu przypadkowa. Stadion będzie miał bowiem rozsuwany dach i częściowo ruchome trybuny. Do tego w strukturze uwzględniono 30 000 m2 powierzchni biurowych i kolejnych 10 000 m2 na użytek komercyjny. Niezwykle rozbudowana będzie też strefa VIP/biznesowa, która umożliwi organizację mniejszych wydarzeń – zjazdów, konferencji, prezentacji.

Za projekt odpowiada znany francuski architekt Christian de Portzamparc. Stadion nie będzie miał regularnej bryły – z jednej strony trybuny zastąpi biurowiec z przeszkleniem dającym widok na słynne wieżowce La Defense. Dach będzie przypominał obłą bryłę posadzoną na budynku pokrytym... fiszbinami. Z tym właśnie kojarzą się białe panele rozmieszczone pod różnymi kątami na fasadzie. Nocą ten element stadionu będzie można podświetlić na dowolny kolor.

Inwestycja powinna się zakończyć w drugiej połowie 2013 roku. Ponieważ jednak obiekt jest inwestycją w pełni prywatną, musi szybko zacząć się zwracać i o tempo prac powinniśmy być spokojni, choć konstrukcja jeszcze ruszyła. Za projekt zapłaci klub... rugby, Racing-Métro 92. Wykonawcą będzie wielki francuski koncern Vinci.

 

Akyazi Stadi

Akyazi Stadi

Ma pomieścić 42 000 widzów i stać się nową wizytówką Trabzonu. O to nie będzie trudno, choćby nawet sam stadion nie wyglądał olśniewająco. Powstanie on bowiem na wielkim cyplu, który właśnie jest usypywany na wybrzeżu Morza Czarnego. Nowy ląd będzie miał powierzchnię 800 000 m2 i dziś jest gotowy już prawie w połowie. Poza stadionem znajdą się na nim wielki kompleks boisk i dwie hale sportowe, a także obiekty wystawiennicze i apartamenty.

Za projekt dla Trabzonu odpowiada niemieckie biuro 'asp' Architekten ze Stuttgartu. Dotąd na swoim koncie ma ono inny turecki obiekt – Turk Telekom Arenę – oraz modernizację Mercedes Benz Areny w rodzimych Niemczech. Projektanci podpadli jednak kibicom Trabzonsporu już na samym początku, ponieważ wizja, którą przedstawili, to... wierna kopia projektu tej samej firmy dla FSV Mainz. Tamten nie został skierowany do realizacji, więc doczekał się rozwinięcia w Turcji. Poniżej można porównać oba obiekty z zewnątrz. Po lewej Trabzon, po prawej Moguncja:

Mainz vs trabzon

Od stadionu planowanego w Niemczech ten ma się różnić przede wszystkim układem trybun. Będą dwupoziomowe, przy czym górny poziom na trybunie głównej zajmie przede wszystkim bardzo obszerna strefa biznesowa z trzema piętrami lóż.

 

Nadin-Arena

Nadin Arena

Najmniejszy z dodanych dziś projektów był anonsowany już w 2007 roku. Rok później pokazano projekt, za który odpowiada znów firma 'asp' Architekten. Zakłada on kompleksową przebudowę dzisiejszego Stadionu Lokomitiv z pojemności 5000 do 17 488 (w tym 13 945 siedzących). Widzowie mają zasiąść na czterech niezależnych trybunach, z których dwie wzdłuż boiska będą zdecydowanie wyższe, a za bramkami powstaną niewielkie sektory. Jeden z nich zostanie oddany kibicom przyjezdnych, dla których przewidziano aż 2343 miejsca.

Nie każda trybuna będzie zadaszona – dach będzie pofalowany i obejmie trzy sektory, tworząc kształt litery „U”. Swoją formą ma otworzyć stadion na górzysty krajobraz i jednocześnie naśladować ukształtowanie ternu. Obiekt spełnia wszystkie wymogi UEFA i FIFA poza organizacją wielkich imprez i finałów europejskich pucharów.

Jedyną zasadniczą wadą wizji dla Mezdry jest to, że... nie powstała. Przynajmniej na razie. Projekt wciąż jest uznawany za obowiązujący, ale został wstrzymany w związku z kryzysem gospodarczym. Ma być w całości finansowany z pieniędzy samorządowych, a jego koszt szacuje się na 30 mln lewów (ok. 60 mln zł).

Reklama