Kraków: Kadra nie zagra przy Kałuży?

źródło: DziennikPolski24.pl

Najpierw poszło o podział lóż, bo PZPN tradycyjnie chciał wszystkie dla siebie. Teraz okazało się, że nie ma... rywala, bo Czesi wyjeżdżają w tym czasie do Japonii – informuje DziennikPolski24.pl.

Reklama

Wciąż nie ma porozumienia między zarządzającą swoim stadionem Cracovią a PZPN. Dlatego organizacja meczu Reprezentacji przy Kałuży stoi pod znakiem zapytania. Strony spierają się o loże, a raczej o to, ile przysługuje komu. PZPN chce wynająć cały obiekt, pozbawiając najemców lóż możliwości wejścia na mecz. Cracovia nie chce się zgodzić, bo zagwarantowała klientom biznesowym dostęp do ich pomieszczeń przez całą dobę.

- PZPN zna ten problem i nie dotyczy on tylko Cracovii - mówi dla „Dziennika Polskiego” prof. Janusz Filipiak, właściciel Cracovii. - Kiedy podpisywaliśmy trzyletnie umowy na wynajem skyboksów i ludzie za to zapłacili, to nikt nie przewidywał, że PZPN na mecz reprezentacji zechce cały stadion. To nie byłoby zgodne z naszymi umowami. Nie możemy naszym wiernym kibicom powiedzieć, że im dziękujemy.

Filipiak zapowiada, że Cracovia Kadrę chce gościć, ale PZPN powinien wcześniej zaakceptować warunki organizatora. Nawet jeśli ten scenariusz się sprawdzi, do meczu może jednak nie dojść. Reprezentacja Polski nie ma bowiem z kim grać. Czechy, które były wpisane na czerwcowy mecz, jadą w tym czasie do Japonii. Firma Sportfive szuka rywala dla Biało-Czerwonych, ale na razie nie ma informacji o postępach. Tymczasem do spotkania nie zostały nawet dwa miesiące.

Reklama