Nowe stadiony: Augsburg, Heidenheim, Aalen

źródło: własne

Dziś w serwisie pojawiają się po raz pierwszy trzy nowe niemieckie areny. Wszystkie połączyły niskie koszty budowy, choć ta największa – w Augsburgu – mimo znacznych cięć w projekcie i tak wygląda bardzo interesująco.

Reklama

impuls arena

Największą i najdroższą z dodanych dziś trzech Aren jest augsburska impuls arena. Na co dzień mieści 30 660 widzów, a w meczach międzynarodowych 28 367. Jest jednak możliwość, zaplanowana przez architektów z biura Bernhard & Kögl, by powiększyć stadion nawet do 49 000 (39 880 bez miejsc stojących), jeśli zajdzie taka konieczność.

Warta 45 mln € budowa ruszyła 16. listopada 2007 i skończyła się latem 2009. 25 milionów pokrył klub i związani z nim biznesmeni, 5 dołożyły władze regionu, a 15 to pożyczka. Miasto Augsburg zapewniło za to grunty i infrastrukturę drogową wokół obiektu – inwestycja ta warta była ok. 13 mln €.

Jak to możliwe, że za tak niewielką sumę udało się zbudować tak duży stadion? Wystarczy rzut oka na jego elewację, której... nie ma. Główna fasada składa się z betonowych płyt pociętych dużymi oknami, ale nie ma nawet śladu po zakładanej w projekcie efektownej osłonie ze szkła. Pierwotnie w ramach cięcia kosztów szkło miało zostać zastąpione aluminium, ale ostatecznie nie powstało nic poza samymi trybunami – nawet konstrukcja, która miałaby elewację podtrzymać. Obiekt powstał więc „po kosztach”.

Voith-Arena

Choć jest spadkobiercą starego Albstadionu, oficjalnie to zupełnie nowy stadion. Powstał, ponieważ poprzednik nie spełniał wymogów. Budowa czterech niezależnych, nowych trybun zaczęła się tuż po ostatnim meczu sezonu 2008/09. Od czerwca 2009 do września 2010 powstały nowe sektory dla kibiców, podgrzewana murawa oraz nietypowe, mocno nachylone nad obiektem maszty oświetleniowe.

Całość powstała bardzo niewielkimi nakładami – koszt to nieco ponad 14 mln €, które zainwestowały władze miejskie. Początkowo obiekt miał mieścić 8000, ale w związku z awansem do trzeciej ligi trzeba ją było podnieść do wymaganego przez władze piłkarskie DFB minimum 10 000. Osiągnięto to dzięki montażowi krzesełek tylko na trybunach po dłuższych stronach pola gry. Za bramkami jest aż 7000 miejsc stojących, choć faktycznie trybuny te nie są większe od głównej, północnej. Na niej jest jednak tylko 2000 miejsc, z czego aż 1000 w strefie dla najzamożniejszych kibiców. Jest tam aż 17 lóż biznesowych, które są wynajmowane na różne okazje. W przyszłości, jeśli zespół będzie awansował dalej, jest możliwość rozbudowy trybun do 15 000, jakie musi mieć klub drugoligowy.

Scholz Arena

Powstał w 1949 roku, choć z tamtego obiektu do dziś nie zachowało się prawie nic. Drewniane trybuny ustąpiły w latach 2002 – 2003 miejsca nowym, żelbetowym konstrukcjom. Dwie z trybun, wzdłuż murawy, są zadaszone i wyposażone w krzesełka. Jest ich równo 4773. Jednak znacznie więcej ludzi mieści się na mniejszych, za to stojących trybunach za bramkami. Dzięki nim pojemność jest ustalona na poziomie 11 183.

Dziś „Miejski Stadion Leśny” w Aalen – bo tak brzmi jego oryginalna nazwa – nie ma nie tylko starych trybun. Nie ma też swojej nazwy. Została zastąpiona na mocy umowy sponsorskiej na Scholz Arena. Koncern metalowy wykupił ją na 5 lat.

Reklama