Zielona Góra: Dach się rusza, będzie nowy stadion?

źródło: Gazeta.pl / Sport.Zgora.pl

Gdy kibice Falubazu „tańczą labado”, dach trybuny tańczy razem z nimi. Czy taka sytuacja jest niebezpieczna? Sprawdzą to badacze z miejscowego Uniwersytetu. Wykonawca jest przekonany, że wszystko jest w normie. Tymczasem prezydent wspomina, że być może powstanie nowy stadion żużlowy…

Reklama

Zadaszenie nowego łuku zielonogórskiego stadionu żużlowego jest skromne – kryje tylko najwyższe rzędy. Swego czasu było też obiektem kłótni na temat jakości użytych materiałów. Teraz ten temat powraca, bo okazuje się, że gdy 7000 osób zaczyna skakać, dach wpada w drgania, które okiem obserwatora mogą wyglądać bardzo niepokojąco. Kibice coraz częściej pytają władz klubu, czy powinni na nową trybunę w ogóle chodzić.

Trybuna przeszła wszystkie niezbędne odbiory, a wykonawca – firma Alstal – zapewnia, że niezależny geodeta ocenił konstrukcję pozytywnie. Jednak według informacji „Gazety Wyborczej” dach powinien drgać na nie więcej niż 1,8mm. Tymczasem widoczne powyżej ruchy są zdecydowanie silniejsze.

Zielonogórski MOSiR zlecił badania na własną rękę ekspertom z Uniwersytetu Zielonogórskiego. - Nie możemy wierzyć tylko w ekspertyzy przeprowadzone przez wykonawcę, bo przecież nie jest on obiektywny. Za miesiąc będziemy znać kompletne wyniki badań naukowców. Jeśli okażą się niepokojące, poprosimy o poprawienie konstrukcji - deklaruje dyrektor MOSiR-u, Robert Jagiełowicz.

Niezależnie od wyników ekspertyz pierwsza z nowych trybun i tak może się okazać ostatnią zbudowaną na tym stadionie z myślą o żużlu. Prezydent Janusz Kubicki zdradził bowiem, że być może dla Falubazu powstanie inny obiekt, gdzie indziej. - Jestem przekonany, że w niedalekiej przyszłości wymogiem będzie zadaszony stadion. Tego na Wrocławskiej zrobić się nie da z powodu oświetlenia - mówi Kubicki, cytowany przez Sport.Zgora.pl. Gdyby plan zrealizowano, obecny obiekt służyłby piłkarskiej Lechii Zielona Góra.

Reklama