Anglia: Kolejny cios dla efektownego projektu

źródło: FootballFansCensus.com / "Bristol Evening Post"

Bristol City wyjątkowo nie ma szczęścia do swoich ambitnych planów budowy nowego stadionu. Najpierw zafundował sobie żmudny proces konsultacji społecznych, a teraz nie może zrealizować wizji. Tym razem na przeszkodzie stoi propozycja przekwalifikowania gruntu – informuje FootballFansCensus.com.

Reklama

Pod koniec lipca pisaliśmy o tym, że radni zablokowali budowę centrum handlowego w miejscu obecnego stadionu, Ashton Gate. Tymczasem tylko to da klubowi pieniądze na nowy obiekt. Niedawno sieć handlowa Sainsbury’s ponowiła wniosek o budowę marketu i wydawało się, że są szanse na przeforsowanie pomysłu.

W jego efekcie powstałby nowy obiekt wart 92 miliony funtów na 30 000 widzów, z możliwością powiększenia do 42 000. Ta opcja powstała z myślą o Mistrzostwach Świata 2018, o które Anglia się stara, a Bristol jest na liście miast-kandydatów. Architektura ciekawa, nowoczesne rozwiązania i przede wszystkim takie, które usatysfakcjonowały i klub, i kibiców podczas konsultacji społecznych.

Teraz okazuje się, że propozycja przejęcia obecnego obiektu przez Sainsbury’s napotyka na kolejną przeszkodę. Lokalni działacze wraz z niezależnym ekspertem zaproponowali władzom miasta, by tereny, na których ma powstać nowy obiekt, wpisać do zieleni miejskiej. Wtedy budowa czegokolwiek w tym miejscu przepadnie.

Jak informuje „Bristol Evening Post”, Bristol City nie składa broni. Prezes zaapelował do kibiców, by ci pisali listy oraz e-maile do swoich radnych i parlamentarzystów, by wywrzeć na nich presję. Rada jest jednak przychylna nowemu stadionowi. Wartość inwestycji w tym miejscu może wynieść nawet 150 milionów, a kolejne 150 przyniosłoby goszczenie Mundialu. Jednak by uchylić wniosek o wpisanie terenu do zieleni miejskiej, radni muszą mieć podstawę prawną.

Reklama