Stadion Wisły coraz bliżej „elity”

źródło: własne

Mimo piętrzących się opóźnień, budowa Stadionu im. Henryka Reymana dobiega powoli końca. Coraz bliżej klasy Elite, bo telebimy jednak będą, a asfaltu wokół murawy nie. Mimo wszystko wciąż nie brakuje pytań. Najnowsze dotyczy zlikwidowanych stoisk gastronomicznych. Miały być, nie ma.

Reklama

Kibice Wisły przeżywają w ostatnich miesiącach prawdziwą huśtawkę nastrojów, a ci obserwujący z bliska inwestycję przy Reymonta łapali się za głowy już nie raz. Terminy niedotrzymane, mecz pucharowy ich klub rozegra na Suchych Stawach, a kolejne obietnice stoją pod znakiem zapytania. Czy podczas realizacji tej inwestycji czekają ich kolejne negatywne emocje? Może nie.

Coraz mniej wątpliwości

Otrzymaliśmy dziś uspokajające zapowiedzi z kierującego projektem Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie. Na początek – telebim jednak będzie. - Telebimy będą na stadionie, nie wiem szczerze mówiąc, skąd hasło o braku telebimów, skoro już robione są konstrukcje pod telebim - pisze zdziwiony Jacek Bartlewicz, rzecznik ZIKiT. Rzeczywiście, na stopniach zachodniej trybuny leży już rusztowanie gotowe unieść telebim po osadzeniu pod dachem. Choć wypowiedź brzmi optymistycznie, to przecież trzeba pamiętać, że brak telebimów zapowiedział sam prezydent Jacek Majchrowski. Telebim jest poza zakresem realizacji (zakup i montaż urządzenia leżą w gestii użytkownika) - napisał w czerwcowej odpowiedzi na pismo radnego Dariusza Olszówki. Jak więc będzie? Będziemy się tej sprawie przyglądać.

Rzecznik ZIKiT rozwiewa też wątpliwości związane z asfaltem wokół murawy. Przypomnijmy, że tydzień temu pojawiły się kontrowersje. Serwis WislaKrakow.com podał, że prawdopodobnie zamiast sztucznej trawy wokół boiska będzie wylany asfalt, zajmując również miejsce na rozgrzewkę. Biorąc pod uwagę dotychczasowe wpadki ZIKiT, można uznać to za prawdopodobne. Dziś jednak rzecznik odpiera zarzut. Nie jest to prawdą. Na mocnej podbudowie z kruszywa będzie położona sztuczna trawa dla dróg serwisowych i rozgrzewki zawodników. - poinformował nas Bartlewicz. Asfaltowy pas ma mieć tylko 4 metry przy samych trybunach, by umożliwić wjazd pojazdów technicznych. Nie będzie utrudniał rozgrzewki.

Wygląda na to, że kolejnych problemów nie dostarczą kryteria związane z pojemnością stadionu. Całkowita liczba miejsc przekracza wymagania stawiane obiektom klasy Elite, podobnie powinno być zarówno z miejscami VIP, jak i tymi dla prasy. Co prawda miejsc w skyboksach trybuny głównej na pewno nie ma 1500, jak wymaga UEFA, ale tę kwestię nie raz rozwiązuje się stawiając lepsze fotele na „zwykłych” sektorach. Pytania rodzi jedynie rozmieszczenie sal konferencyjnych – jest ich trzy, wszystkie bardzo duże i każda... w innym narożniku stadionu. Najpewniej jednak przy okazji meczów używana będzie tylko ta w pawilonie multimedialnym, a pozostałe pozostaną w gestii operatora jako powierzchnie do wynajmu.

Loża czyli bunkier

Idealnie jednak nie jest. O tym, że loże dla VIP-ów, tzw. skyboksy, zostały upchnięte głęboko między trybuny i wyglądają dość niepozornie, wiedzieliśmy już od dawna. Jednak kiedy pojawiły się fotele, okazało się, że najdroższe miejsca na stadionie mają... fatalną widoczność. - Kiedy usiadłem wygodnie, opierając głowę, nie widziałem nawet centymetra boiska – mówi anonimowo osoba, która miała okazję przetestować obecne ułożenie foteli w pierwszym rzędzie. Każda loża ma dwa rzędy – widoczność z drugiego nie budzi już takich wątpliwości, widać całe boisko.

Osobom z pierwszego rzędu całą murawę zasłania masywny betonowy mur. Wymogi prawne nakazują istnienie balustrady, ale czy konieczny był beton zamiast przezroczystych lub półprzezroczystych materiałów? Tak to zaprojektowano. Np. aby osoba w loży była bardziej anonimowa i nikt z zewnątrz do niej nie zerkał - napisał na forum Wisły użytkownik mav23, podający się za przedstawiciela Studia Architektonicznego.

Według tego samego użytkownika problem z widocznością może wynikać ze zmian wprowadzonych przez inwestora. ZIKiT miał pozbawić projektantów wpływu na dobór siedzisk. Kwestię oglądania meczów z pierwszego rzędu można będzie jednak rozwiązać, podnosząc fotele – jednocześnie nie pogarszając widoku z drugiego rzędu.

Catering? Za ścianą

Niestety, całkiem dosłownie. Według naszych informacji wykonawca zabudował miejsce przygotowane pod stanowiska cateringowe na niższym poziomie wschodniej trybuny. Kioski z jedzeniem i napojami miały być ulokowane naprzemiennie z toaletami wzdłuż wejść na sektory na drugim piętrze. W projekcie jest ich pięć. Toalety zostały, a kiosków nie ma, choć były już podciągnięte instalacje. Zostały zabudowane ściankami gipsowo-kartonowymi – bez okienek, które miałyby służyć klientom. Co gorsza, na parterze też stanowisk gastronomicznych ani widu, ani słychu – też są zabudowane.

Co w związku z tym? Jeśli te informacje się potwierdzą (we wtorek nie mieliśmy możliwości weryfikacji u inwestora), stadion nie będzie mógł liczyć na klasę Elite. Zapewnienie widzom z każdego sektora dostępu do toalet oraz stoisk gastronomicznych to jeden z fundamentalnych obowiązków w świetle norm UEFA.

Reklama