Hiszpania: Socjaliści sprzeciwiają się budowie nowego stadionu Sánchez-Pizjuán
źródło: Stadiony.net; autor: Santiago Ciołczyk Garcia
Sevilla od ponad dwóch dekad czeka na modernizację swojego stadionu, a teraz, gdy w końcu wydawało się, że projekt dojdzie do skutku, napotkał on silny sprzeciw. Co stanie się z nowym stadionem Sánchez-Pizjuán?
Projekt budzący kontrowersje
Zarówno klub z Nervión, jak i jego największy rywal z zadowoleniem przyjęli objęcie stanowiska burmistrza przez José Luisa Sanza po latach blokowania przez PSOE – hiszpańską partię socjalistyczną – projektów przebudowy obu stadionów. W lipcu ubiegłego roku projekt nowego Benito Villamarin otrzymał zielone światło, podczas gdy Sevilla opracowywała swoją propozycję, wstępnie zatwierdzoną w kwietniu.
Projekt przebudowy Ramón Sanchez-Pizjuán przewiduje zwiększenie pojemności do 55 000 widzów, zadaszenie trybun, utworzenie placu publicznego w strefie Gol Sur oraz budowę podziemnych parkingów. Jednak aby to wszystko mogło się zrealizować, klub Sevilla będzie musiał zająć 10 400 m² terenów publicznych, co – jak można było się spodziewać – nie spotkało się z pozytywnym odbiorem mieszkańców.
© Sevilla FC, IDOM | Projekt nowego stadionu Sánchez-Pizjuán napotkał silny sprzeciw mieszkańców i PSOE. Największe kontrowersje budzi plan zajęcia ponad 10 000 m² przestrzeni publicznej wokół obiektu.
Inicjatywa sąsiedzka „Chcemy dzielnicy”
Najpierw pojawiły się skargi osób prywatnych, a następnie organizacje sąsiedzkie, takie jak Nervión Este, Gran Plaza i Ciudad Jardín, wraz z platformą Barrios Hartos, wyraziły sprzeciw wobec projektu, argumentując, że renowacja oznaczałaby nieodwracalną utratę dziedzictwa publicznego. Mieszkańcy twierdzą, że Nervión jest już obszarem o wysokiej gęstości zabudowy i boryka się z problemami przestrzennymi, a ponadto obawiają się ewentualnej prywatyzacji przestrzeni publicznej w związku z planowanym w Gol Sur placem. Ich przesłanie jest jasne: Nie chcemy centrum handlowego pod gołym niebem, chcemy dzielnicy
.
W zeszłym tygodniu kontrowersje nasiliły się, gdy sewilski oddział organizacji Ecologistas en Acción, który niedawno złożył skargę przeciwko klubowi Betis do prokuratury, dołączył do krytyków i również wyraził sprzeciw wobec projektu. Następnie Stowarzyszenie Mieszkańców Nervión Este złożyło wniosek sąsiedzki mający na celu powstrzymanie tej inicjatywy, a konkretnie zajęcia ponad 10 000 m² przestrzeni publicznej.
W ramach rekompensaty za przekazanie gruntów miejskich klub Sevilla FC zaproponował przekazanie Radzie Miasta działek położonych w pobliżu kompleksu sportowego Ciudad Deportiva José Ramón Cisneros. Mieszkańcy Nervión uważają jednak, że ta transakcja jest dla nich niekorzystna, ponieważ ich zdaniem utrata przestrzeni publicznej w ich dzielnicy nie jest rekompensowana przez działki położone w odległości ponad sześciu kilometrów.
© Sevilla FC, IDOM | Sevilla FC chce zwiększyć pojemność stadionu do 55 000 miejsc, zadaszyć trybuny i stworzyć nowe przestrzenie wokół Gol Sur, ale sprzeciw sąsiedzki i polityczny może skomplikować dalsze procedury.
Socjaliści przeciwko projektowi
W klubie panowały wątpliwości co do stanowiska Socjalistów, choć pojawiła się też pewna nadzieja, ponieważ w niemal identycznej sytuacji dotyczącej projektu klubu Betis partia socjalistyczna wstrzymała się od głosu. Tym razem jednak jej trzej przedstawiciele opowiedzieli się za przyjęciem wniosku.
Wniosek przedstawiony przez Nervión Este został przyjęty dzięki poparciu stowarzyszenia sąsiedzkiego, PSOE oraz jednego z przedstawicieli Izquierda Unida (lewica razem). Ze swojej strony jedynie centro prawicowe PP i prawicowe Vox poparły inicjatywę Sevilla FC i zagłosowały za projektem przebudowy nowego stadionu Sánchez-Pizjuán. Chociaż decyzja Rady Dzielnicy nie ma charakteru wiążącego, odzwierciedla ona stanowisko każdej z zaangażowanych grup w sprawie przebudowy stadionu.
W odpowiedzi na decyzję opozycji burmistrz Sewilli, José Luis Sanz, inicjator projektu, skierował uspokajające przesłanie do kibiców Sevilli: Oczywiście projekt nie zostanie wstrzymany. Od samego początku mówiłem, że zamierzamy odblokować inicjatywy dotyczące obu stadionów, ponieważ uważamy je za projekty miejskie, na które zasługują ich kibice
.
Przypomniał również, że studium zagospodarowania przestrzennego musi jeszcze przejść przez obowiązkową procedurę na posiedzeniu plenarnym i dopiero wtedy partie potwierdzą swoje stanowiska. Ponadto nie omieszkał ostro skrytykować PSOE: Przypuszczam, że partia ta wstrzyma się od głosu, a potem powie jedno prezesowi Sevilli, coś innego mieszkańcom dzielnicy, a jeszcze coś innego kibicom. Widzieliśmy już takie podejście przy innych podobnych projektach
.
Reklama
Stadiony