Paryż: PSG przeniesie się na Stade de France?

źródło: RMCSport.fr; autor: michał

Byłaby to bez wątpienia jedna z największych i najbardziej zaskakujących przeprowadzek w światowej piłce od lat. Choć na razie to jeszcze spekulacje, kolejne źródła potwierdzają, że są plany rozgrywania meczów na największym stadionie Francji.

BOOST 10.00: KIBIC ANGLII BEZ KOSZULKI Koniec promocji: 2026-06-20 02:30:00

Zaczęło się od mało wiarygodnego tekstu „Le 10 Sport”. To jednak tytuł uznawany za mało wiarygodny, dlatego spekulacje poddano ostrej krytyce. Teraz jednak „RMCSport” potwierdza, że wiadomości nie były wyssane z palca. Choć jeszcze trzy tygodnie temu władze PSG zapewniały, że pracują nad projektem modernizacji Parc des Princes, coraz głośniej przebąkuje się o porzuceniu obiektu na rzecz Stade de France.

Stade de France

W sprawie więcej jest obecnie znaków zapytania niż odpowiedzi, ale pewne jest jedno: ruch nie jest przesądzony. Przymiarki trwają natomiast najpewniej już od ok. miesiąca.

Nowy katarski właściciel Paris-Saint Germain ma plan uczynić z klubu jeden z największych zespołów Europy, tymczasem obecny stadion bardzo ogranicza mocarstwowe aspiracje. Bo choć będzie areną Euro 2016 i czeka go modernizacja, to pojemność nie da się podnieść znacząco ponad granicę 50 tys. miejsc. Cała bryła jest bowiem chroniona prawnie ze względu na swą formę i nie można jej naruszać. Władze Paryża, który jest właścicielem obiektu, nie zezwoliły na znaczące ingerencje w obiekcie.

Znacznie lepszym kąskiem jest pod tym względem Stade de France, zwłaszcza obecnie. W 2013 roku obiekt będzie modernizowany przed Euro 2016, więc PSG otrzymałoby dostosowany do najnowszych norm stadion „z marszu” i bez płacenia za prace. W tym samym roku wygasa umowa dzierżawy obiektu z narodową federacją rugby, która wyprowadzi się i zbuduje własny obiekt. Jednocześnie władze państwowe, które są właścicielem obiektu, co roku wpłacają do kasy stadionu ponad 15 mln € (!) z racji nieposiadania przez Stade de France klubu, który gwarantowałby wpływy co tydzień. W czasach kryzysu obcięcie tego wydatku wydaje się nieuniknione.

Wejście Katarczyków oznaczałoby wiele korzyści dla zarządców stadionu. Państwo oszczędziłoby wymienioną wyżej sumę i pozostałoby formalnym właścicielem. Dla właścicieli PSG wpłacenie ok. 300 mln € na powiększenie kapitału spółki (i zapewnienie im większości udziałów) to niewielki koszt w zamian za posiadanie tak dużego i nowoczesnego stadionu od ręki na własny użytek. A to właśnie Katarczycy czerpaliby lwią część przychodów.

Straciłyby firmy Vinci i Bouygues – dwaj potentaci budowlani, którzy dziś zarządzają obiektem. Ale ich strata jest tylko pozorna, bo w 2011 roku zdołali wypracować zysk zaledwie 3 mln €, wliczając dotację od państwa. W nowym układzie sił firmy pozostałyby udziałowcami i byłyby odpowiedzialne za utrzymanie obiektu i remonty. Za to miałyby otrzymać coś bardziej cennego – dostęp do katarskiego rynku, który przed 2022 rokiem czeka wielki boom stadionowy.

Parc des PrincesTen skomplikowany i wciąż bardzo mglisty scenariusz zakłada również dalsze zagospodarowanie dla Parc des Princes. Obiekt po modernizacji miałby być od miasta wynajmowany przez PSG na „mniej ważne” mecze, byłby areną koncertów i innych dużych wydarzeń komercyjnych. Paryż pod tym względem należy z jednej strony do największych rynków świata. Z drugiej strony jednak konkurencja będzie ogromna – po budowie nowego stadionu rugby na 80 tys. widzów, Areny 92 przy La Defense i modernizacji Stade de France konkurencja będzie zacięta…

BetFAN