Szkielet w Walencji

źródło: własne; autor: Michał

Niecałe dwa tygodnie temu minął drugi rok od rozpoczęcia budowy nowego stadionu Walencji. Miał być olbrzymi nowoczesny stadion, jest goły szkielet. Brakło pieniędzy.

BOOST 10.00: KIBIC ANGLII BEZ KOSZULKI Koniec promocji: 2026-06-17 22:00

Dziś na placu budowy krząta się tylko kilku robotników. Zniknęły wszystkie maszyny budowlane, a termin wznowienia inwestycji trudno przewidzieć. Ten stan trwa już 5 miesięcy. Decyzję o zatrzymaniu budowy klub podjął na początku roku, kiedy jego dalsze istnienie wisiało na włosku. Inwestycja warta w przeliczeniu ponad miliard złotych była finansowana z klubowej kasy, ale zadłużenie klubu w marcu sięgnęło 450 milionów euro.

Valencia zamierzała sfinansować budowę nowego 75-tysięcznika dzięki pieniądzom pozyskanym ze sprzedaży obecnego obiektu, ale podczas kryzysu nie udało się klubowi znaleźć kupca. Valencia musiała więc stawić czoła wierzycielom, u których zapożyczyła się na inwestycję. Jedyną szansą na szybką poprawę jest zapowiedź dofinansowania klubu przez tajemniczego urugwajskiego inwestora. Póki co jednak są to tylko zapowiedzi prezesa i dalsza budowa może nie ruszyć w tym roku.

Projekt Nou Mestalla przygotowała pracownia Reid Fenwick and Associates. Zakłada on wzniesienie trybun na 75 000 widzów (te już stoją) i bardzo rozbudowane funkcje pozasportowe. W połączeniu z efektowną architekturą i lokalizacją w dzielnicy biznesowej, obiekt miał przynosić zyski z organizacji wielu imprez i działalności handlowej. Na razie jednak to odległe plany.

BetFAN