Częstochowa: Brak trybun przyczyni się do upadku Skry?

źródło: Stadiony.net; autor: Paulina Skóra

Częstochowa: Brak trybun przyczyni się do upadku Skry? Częstochowski Urząd Miasta wydał miliony na modernizację stadionu Skry. Zabrakło jednak miejsca na trybuny, bo obiekt otoczony jest terenami kolejowymi. Brak trybun skutkuje nieuzyskaniem licencji, a bez niej Skra może wylądować na peryferiach polskiego futbolu. Powody tej sytuacji są dwa. Pieniądze i wąska działka, na której wybudowany jest stadion.

Reklama

Miasto mówi „nie”

Przebudowa Stadionu Skry kosztowała aż 6 mln zł, z czego 5 mln zł to środki otrzymane z Programu Inwestycji Strategicznych w ramach Funduszu Polski Ład. Wymieniononawierzchnię boiska, odwodnienie i oświetlenie, które zostało wzmocnione do 1400 lux, zgodnie z parametrami określonymi w podręczniku licencyjnym PZPN. Zabrakło jednak wymaganych minimum 2 000 krzesełek.

Po osiemnastu latach funkcjonowania w tym klubie stwierdziłem, że dość tych prezentów, które robiłem przez lata jako prywatna osoba. Czekam na ruch miasta. To obiekt miejski. Gdybym kupił te trybuny, nikt by mi za nie nie oddał. Od osiemnastu lat finansuję klub, więc myślę, że domknięcie przebudowy infrastruktury może leżeć po stronie miasta, - powiedział w rozmowie z Weszło prezes klubu Artur Szymczyk. Przybliżony koszt budowy trybuny to około 5 mln zł. Miasto nie zamierza jednak pomagać. Klub otrzymał w tej sprawie oficjalne pismo z informacją, że w 2024 roku nie zostaną przekazane żadne środki na pomoc, bo miasto znalazło się w słabej sytuacji finansowej.

Miejski Stadion Piłkarski SKRA (Stadion Skry Częstochowa)© Mateusz Osmola, Stadiony.net

Kolej na kolej

Następnym, chociaż wydaje się, że nieco mniejszym problemem jest działka, na której znajduje się stadion Skry. Jest ona na tyle wąska, że jedyną opcją wybudowania trybuny na 2 000 miejsc jest umiejscowienie jej za jedną z bramek. W innym przypadku konstrukcja musiałaby zajmować też część sąsiedniej ziemi, która należy do PKP. Do powstania trybuny potrzebne są więc nie tylko pieniądze, ale także przejęcie od PKP terenu przy stadionie. Rozmowy miasta i kolei trwają. Są na dobrej drodze. Działka została już wydzielona i tematem jest teraz to, który grunt mógłby w zamian trafić do PKP, - powiedział prezes Skry.

To może nie budować?

Prezes Skry żartuje, że Częstochowa słynie ze stalowych trybun na swoich stadionach. I taką trybunę chciałby mieć też na swoim obiekcie. I nie wydaje się to być złym pomysłem. Budowa takiej trybuny nie byłaby uzależniona od tego, czy miasto przejmie grunty od PKP, bo nie jest to budowla, tylko przenośna konstrukcja. Można ją więc postawić na dzierżawionym gruncie. To rozwiązanie z pewnością byłoby szybsze niż budowanie betonowej trybuny po uzyskaniu ziemi od kolei.

Miejski Stadion Piłkarski SKRA (Stadion Skry Częstochowa)© Mateusz Osmola, Stadiony.net

Co grozi Skrze?

Klub z Częstochowy dostał od PZPN-u 2 lata na dostosowanie stadionu do wymogów licencyjnych. Zrobiono wszystko oprócz trybun. A przez ten czas Skra rozgrywała mecze w roli gospodarza głównie na obiektach swoich rywali, ponieważ wynajem jakiegokolwiek stadionu w okolicy spełniającego wymagania okazał się zbyt drogi. Przez rok mieli także do dyspozycji obiekt GKS-u Bełchatów, a w kwietniu 2023 roku wrócili do Częstochowy. Czas dany przez PZPN mija z końcem obecnego sezonu, a przepisy są brutalne. Obecny obiekt nie spełnia nawet wymogów okręgówki, co oznaczałoby, że Skra bez licencji może grać co najwyżej w A klasie. No, chyba że włodarze związku okażą litość i uznają, że starania Skry są wystarczające i to nie z winy klubu nie ma trybun. A PZPN od lat znany jest z traktowania nieco po macoszemu przepisów dotyczących stadionu.

Reklama