Wrocław: Miasto musi dopłacić 43 mln zł do stadionu

źródło: wroclaw.wyborcza.pl / własne [TS]; autor: Tomasz Sobura

Wrocław: Miasto musi dopłacić 43 mln zł do stadionu Od otwarcia obiektu we Wrocławiu minęło ponad dziesięć lat. Mimo to na rozliczenie kosztu budowy trzeba było czekać aż do tej pory. Było to pokłosiem sporu sądowego pomiędzy miejską spółką zarządzającą areną a jej wykonawcą - niemiecką firmą Max Boegl.

Reklama

Spór trwał prawie 10 lat i zakończył się pod koniec minionego roku ugodą, na mocy której Wrocław musi dopłacić Niemcom 43 mln zł. Tym samym ostateczny koszt powstania stadionu (aktualnie Tarczyński Arena) wyniesie 947 mln zł.

W październiku 2012 roku Miasto Wrocław wypowiedziało umowę wykonawcy w związku z niedotrzymaniem terminu ukończenia budowy. Władze miejskie chciały sięgnąć po 80 mln zł bankowej gwarancji, którą wykonawca musiał przedstawić w związku z zawartą wcześniej umową z Wrocławiem.

Tarczyński Arena Wrocław© Stadion Wrocław

Za tę sumę spółka Stadion Wrocław chciała dokończyć budowę areny. Chodziło wtedy o prace instalacyjne oraz związane z uruchomieniem tzw. BMS, czyli komputerowego systemu sterującego wszystkimi systemami na obiekcie. Wykonawca zablokował jednak wypłatę wspomnianej wyżej kwoty, a chwilę potem sam złożył pozew przeciwko Miastu Wrocław.

Sprawy sądowe toczyły od sierpnia 2013 roku. Dwukrotnie przerywano proces na negocjacje w sprawie zawarcia ugody. Obie strony żądały od siebie różnych kwot, daleko większych niż ostatecznie ustalona pod koniec ubiegłego roku suma.

Przedstawiciele spółki Stadion Wrocław sprawiają wrażenie zadowolonych z ugody i zapewniają, że gdyby doszło do rozstrzygnięcia sporu przed sądem, to kwota odszkodowania dla wykonawcy byłaby dużo wyższa. Według ekspertyz prawników, sprawa od początku była nie do wygrania przez miejską spółkę.

Tarczyński Arena Wrocław© Maciej Lulko Fotografia Architektury

Jedyną niewiadomą była kwota, jaką Miasto Wrocław będzie musiało zapłacić wykonawcy. Na przestrzeni lat padały różne sumy, od 72,5 mln zł do nawet 146 mln zł. Ostatecznie osiągnięto porozumienie, które obliguje Wrocław do zapłaty 42,85 mln zł niemieckiemu wykonawcy. Kwota ta odzwierciedla koszt robót przeprowadzonych przez Maxa Boegla przy budowie stadionu, które dotąd nie zostały rozliczone, a pozostawały jako sporne między stronami.

Pieniądze na spłatę Maxa Boegla miasto pozyska z kredytu bankowego, podobnie jak zrobiło to wcześniej, gdy planowało budowę stadionu we wrocławskich Pilczycach. Wtedy zaciągnięto pożyczkę w wysokości 500 mln zł w PKO BP, która z czasem została zamieniona w obligacje.

Na poczet ugody z firmą Max Boegl spółka Stadion Wrocław wyemituje dodatkowe obligacje, które przejmie bank. Będą wykupywane przez Miasto Wrocław do 2030 roku.

Autor: Tomasz Sobura

Reklama