Nowy projekt: W Wołoczyskach, na zapleczu Premier Lihi

źródło: własne [MK]

Nowy projekt: W Wołoczyskach, na zapleczu Premier Lihi Obiecaliśmy więcej informacji z Ukrainy i dotrzymujemy słowa. Na początek zapraszamy do Wołoczysk, gdzie planowany jest stadion dla rosnącego Ahrobiznesu.

Reklama

Wołoczyska to miasteczko na zachodzie Ukrainy, pomiędzy Tarnopolem a Chmielnickim. Piłkarsko zaistniały na centralnym szczeblu w sezonie 2003/04, gdy nieistniejący już klub Podilla Chmielnicki rozegrał na tutejszym obiekcie kilka meczów.

Dopiero jednak w 2018 zaplecze ukraińskiej ekstraklasy zawitało do miasta na dobre, za sprawą FK Ahrobiznes, nieoficjalnego spadkobiercy FK Zbrucz, rozwiązanego w 2016. Klub powstał dzięki inwestycji Oleha Sobuckiego, współwłaściciela firmy Ahrobiznes.

Stadion Yunist Volochysk

Stadion Junist w Wołoczyskach ma stać się jednym z najbardziej komfortowych na Ukrainie, nawet jeśli nie będzie go w czołówce największych. Jego istniejąca główna trybuna przeszła już modernizację w pierwszych latach istnienia nowego klubu (FC Ahrobiznes powstał w 2016), podobnie główne boisko.

To jednak za mało, dlatego jesienią 2020 pokazano wizualizację docelowego panu dla stadionu. Wschodnia trybuna zostanie przebudowana i zadaszona, by pomieścić w sumie ok. 2 tys. widzów. Dołączy do niej nieco większa – za to ze skromniejszym zapleczem – trybuna zachodnia, również z dachem. Biegaczy ucieszy pewnie fakt, że zaplanowano bieżnię wokół boiska, ale na tyle wąską, by nie odsuwać widzów od zawodników znacząco.

Stadion Yunist Volochysk© FC Ahrobiznes

W nowym układzie stadion miałby pomieścić nieznacznie ponad 5 tys. widzów, co przy ludności Wołoczysk w granicach 20 tys. i tak jest bardzo wysoką liczbą. Stadion ma również otrzymać maszty oświetleniowe umożliwiające transmisję telewizyjną, a na wschodzie i północy nowe parkingi i małe boisko treningowe.

Zasadniczy problem z zapowiedziami wobec stadionu jest jeden: podobne były czynione już w 2017 roku i nigdy nie doszło do ich realizacji. Wtedy wizualizacje były mniej dopracowane, a plan mniej spójny, ale to wciąż każe patrzeć z ostrożnym optymizmem na Wołoczyska.

Reklama