Londyn: Stadion Tottenhamu znowu urośnie

źródło: Football.London

Londyn: Stadion Tottenhamu znowu urośnie O rewolucji nie może być mowy, ale jednak władze gminy po raz kolejny zgodziły się na dodanie krzesełek do stadionu „Kogutów”. Jego pojemność wzrośnie do 62 850 fotelików bez konieczności uzyskania nowych pozwoleń.

Reklama

„Tottenham powiększa stadion” to słowa, które padają wyjątkowo często, jak na zupełnie nową inwestycję. To już trzeci i ostatni na razie etap podnoszenia pojemności małymi kroczkami. Gdy THFC dostawali pozwolenie na budowę w 2016 roku, stadion miał mieścić 61 461 widzów.

Jednak już w trakcie prac gmina Haringey wydała zgodę na zwiększenie liczby krzesełek do 62 062. Następnym krokiem było dobicie do obecnej pojemności, 62 303 miejsca, również za zgodą gminy. Teraz udało się przeforsować dodanie kolejnych 547 fotelików, do 62 850. To umocni Tottenham Hotspur Stadium jako drugi największy w Premier League.

Tottenham Hotspur Stadium© Hufton+Crow

Wszystkie wymienione zmiany to efekt mrówczej pracy klubu nad wynajdowaniem miejsca, gdzie jeszcze można upchnąć kolejne krzesełka. Najnowsza porcja, jak czytamy we wniosku zgłoszonym do Haringey, powstanie przy narożnych tunelach na południowej trybunie, przed sektorem prasowym oraz dzięki składanym platformom dla wózków inwalidzkich, które można będzie zamienić na zwykłe krzesełka.

Ponieważ wszystkie trzy wnioski o zmianę docelowej pojemności mają charakter niematerialny (tzn. dodanie krzesełek nie wymaga prac budowlanych), za każdym razem wystarczyło tylko złożyć wniosek o zgodę, bez procedur dla projektów budowlanych. Jednak gmina Haringey dostrzegła, że małymi kroczkami klub dołożył sobie 1389 fotelików. Dlatego przy najnowszej decyzji samorząd zaznaczył, że nie zgodzi się na dalsze podnoszenie pojemności na zasadzie niematerialnej.

Dla Tottenhamu to niewielki problem, ponieważ sam klub zauważył, że więcej miejsc już nie da się upchnąć na stadionie bez większych zmian. Znacznie ważniejsze jest, kiedy te foteliki będzie można zapełnić kibicami, ponieważ na razie nie ma na to szans.

Reklama