Nowy projekt: Tarcza uratuje stadion w Tarnowie?

źródło: własne [MK]

Nowy projekt: Tarcza uratuje stadion w Tarnowie? Mimo drastycznego odchudzania, projekt nowego stadionu w Tarnowie jest jeszcze droższy niż szacowano kilka lat temu. Jedyną szansą na jego realizację jest uwzględnienie w rządowej tarczy antykryzysowej. Decyzję poznamy pod koniec października lub w listopadzie.

Reklama

Miała być gotowa w listopadzie, a jest dopiero teraz. Koncepcja nowego Jaskółczego Gniazda dla Unii Tarnów wymagała sporych zmian w trakcie projektowania, by możliwie obniżyć koszty. Zresztą, obniżanie trwało odkąd okazało się, że poprzednia wizja prawie dwukrotnie przewyższa możliwości finansowe miasta. Tarnów chciał za projekt z 2016 roku wydać 50 mln zł, a najniższa oferta kosztowała ponad 90 mln.

W zeszłym roku poznańskie biuro APA Arches otrzymało zadanie realizacji projektu stadionu na podstawie nowych wytycznych, z ograniczonym zakresem prac. Względem pierwotnego planu zniknęła spora część powierzchni na trybunie głównej, a także okalające widownię fasady. Cięcia spore, a efekt? Wizualnie stadion jest bardzo surowy i „goły”.

Stadion Unii Tarnów© UM Tarnów

Firma ustaliła w toku prac, że nie warto zostawiać starych ziemnych nasypów, co oznacza, że z dotychczasowego obiektu nie zostanie prawie nic. Zamiast nich mają pojawić się w pełni żelbetowe trybuny z wejściami na poziomie pierwszego rzędu, redukując liczbę schodów do pokonania dla widzów.

W ramach odchudzania dokumentacji zrezygnowano z zadaszania większości widowni, zostawiając tylko wymagany dach nad główną trybuną (ponad 2 tys. miejsc). Potencjalnie jest możliwe dołożenie dachu w dalszych etapach, zależnie od możliwości finansowych miasta.

Stadion Unii Tarnów© UM Tarnów

Od zera mają powstać również maszty oświetleniowe i trybuna główna stadionu. Poza trzema kondygnacjami zaplecza zwieńczy ją dwupoziomowy pawilon z widokiem na murawę i tor żużlowy. Tu znajdą się miejsca na centrum dowodzenia, dla komentatorów oraz przestrzenie VIP.

Tak skomponowany stadion miałby pomieścić 9,5 tys. widzów. W razie dopuszczenia miejsc stojących pojemność mogłaby wzrosnąć o kolejne 2 tysiące. Liczbowo nie wygląda to więc źle, chyba że mówimy o liczbach dotyczących budżetu. Okazuje się bowiem, że po odchudzeniu kosztorys inwestorski aż o 30 milionów przekracza najtańszą ofertę na stadion według poprzedniego, ambitniejszego planu.

Stadion Unii Tarnów© UM Tarnów

Jak to sfinansować? Jedno wyjście, chyba jedyne

To dla Tarnowa problem gigantyczny, bo już na obiekt za 90 milionów nie było pieniędzy, więc tym bardziej na ten za 120 mln zł. Dlatego Roman Ciepiela liczy, że przebudowa stadionu zostanie ujęta w najnowszym elemencie tarczy antykryzysowej, w której premier Mateusz Morawiecki ma osobiście rozdysponować 6 miliardów złotych pomiędzy wszystkie polskie samorządy.

6 mld to co prawda ogromna pula (dla porównania – wszystkie rządowe środki na dofinansowanie budów sportowych to 500 mln zł rocznie), ale stadionów nie ma nawet na liście najważniejszych inwestycji, jakie mają być wspierane przez kancelarię premiera. Ich dofinansowanie nie jest wykluczone, ale wytyczne nie sprzyjają wspieraniu właśnie stadionów. Promowane mają być obiekty możliwie ekologiczne i przynoszące duże korzyści w stosunku do wydatków.

Maksymalnie Tarnów może otrzymać 93 mln zł dofinansowania, więc i tak prawie 30 mln zł trzeba by znaleźć w środkach własnych. Tymczasem na ten rok na stadion zaplanowano całe 100 tys. zł i z roku na rok trudno będzie wygospodarować kwoty tego rzędu.

Nabór wniosków o dofinansowanie trwa do 30 września. Decyzja o przyznaniu (lub nie) środków powinna zapaść w ciągu miesiąca, a więc na przełomie października i listopada.

Reklama