Epidemia COVID-19: Stadiony stają się miejscem testów na koronawirusa

źródło: własne [MK]

Epidemia COVID-19: Stadiony stają się miejscem testów na koronawirusa Nieczynne dla kibiców, ale otwarte dla pacjentów. Stadiony w kolejnych krajach zmieniają się w centra do wykonywania testów dla osób podejrzewających u siebie zakażenie COVID-19.

Reklama

Od początku tygodnia pojawiają się doniesienia o zmianie zastosowania stadionów w walce z pandemią. Pierwszy był irlandzki Croke Park, który zamienił się w laboratorium do wykonywania testów na obecność wirusa w organizmie. Nie chodzi, rzecz jasna, o boisko, ale o część zaplecza.

Croke Park

Dubliński stadion to tzw. laboratorium drive-thru, w którym pacjenci podjeżdżają autem i nie wysiadają, minimalizując ryzyko dla pracowników. Obowiązują zapisy, nie można wjechać „z ulicy”, ale testy są darmowe. To jeden z pierwszych nowych punktów poboru w Dublinie. Irlandia na początku tygodnia miała nieznacznie ponad 200 potwierdzonych przypadków, dziś zbliża się do 300.

Podobne tymczasowe centrum do wykonywania testów tworzone jest dziś w Filadelfii, na parkingu w pobliżu baseballowego Citizens Bank Park i futbolowego Lincoln Financial Field. Również tu nie ma izby przyjęć – chorzy mają przyjeżdżać i wyjeżdżać. To jedno z 28 tworzonych w USA tymczasowych laboratoriów, według informacji WPVI. W Stanach liczba chorych rośnie drastycznie z każdym dniem, 18 marca przekroczyła 8 tysięcy.

Podobny krok zapowiedział dziś burmistrz Jerozolimy, Mosze Leon. Tu za punkt wykonywania testów ma posłużyć opustoszały Teddy Stadium. Liczba potwierdzonych przypadków w Izraelu również rośnie bardzo szybko i trwają przygotowania do szybszego i bardziej powszechnego testowania na obecność koronawirusa SARS-CoV-2.

Reklama