Chorzów: Lato walki Artura

źródło: własne [MK]

Chorzów: Lato walki Artura Wakacje powinien spędzać na treningach Ruchu Chorzów, a zamiast tego znowu jest w szpitalu. Znów wypadały włosy, znów ból nie daje spokoju. Ale wspólnie możemy sprawić, że Artur wygra nierówną walkę z ostrą białaczką.

Reklama

Niedawno kibice Ruchu postanowili, że wspierać będą tylko drużyny Uczniowskiego Klubu Sportowego Ruch Chorzów. Właśnie tutaj trenuje 11-letni Artur, który przez większość swojego życia musiał być boleśnie świadomy słów „ostra białaczka limfoblastyczna”.

Prawie 5 lat temu wygrał ostatnią bitwę. Za w pełni wyleczonego zostałby uznany po 5 latach bez wznowy. Zabrakło jednak dwóch miesięcy z małym okładem do przejścia magicznej granicy. I znów golenie wypadających włosów, znów sen na oddziale. A do tego oddział w Chorzowie zamknięty z braku lekarzy, trzeba było po jednej chemii przenieść się do Krakowa. Bo jak pod górkę, to pod górkę.

Ale Artur się nie poddaje, jego rodzice również. Mają już tylko jeden, choć gigantyczny problem, który może zatrzymać walkę o zdrowie. W terapii musi zostać wykorzystany lek (Blincyto), którego NFZ nie refunduje, a cena za jeden cykl zbliża się do 300 tys. zł. Rodzice Artura muszą zebrać dwukrotnie więcej, by zabezpieczyć też dalsze leczenie. Czas mają do końca wakacji, bo z leczeniem nie można czekać.

Dlatego zapraszamy do wsparcia zbiórki poprzez serwis SiePomaga.pl. Niedawno się zaczęła, ale potrzeba znacznie, znacznie więcej. Dołożyło się już prawie 500 darczyńców, my do nich dołączamy i liczymy, że i Wy nie pozostaniecie obojętni!

Lato Walki Artura

Reklama