Rosja 2018: Samara Arena wśród najdroższych w utrzymaniu

źródło: SportBox.ru

Rosja 2018: Samara Arena wśród najdroższych w utrzymaniu Aż 500 milionów rubli może kosztować roczne utrzymanie Samara Areny. To oznacza, że w ok. 35 lat na jego utrzymanie trzeba będzie wydać tyle, ile na budowę od podstaw. To problem, ale możliwy do rozwiązania.

Reklama

Wczoraj Samara Arena gościła ostatni mecz podczas tegorocznego Mundialu w Rosji. Jeszcze przez kilka dni obiekt będzie pod zarządem FIFA, później przejdzie pod opiekę władz federalnych. Dopiero w 2019 powinien zostać przeniesiony pod zarząd obwodu samarskiego i to do tej instytucji należeć będzie dopilnowanie, by stadion nie przynosił strat.

Tyle że będzie je przynosił, przynajmniej w pierwszych latach. To żadna ujma, większość dużych stadionów funkcjonuje na minusie w pierwszych miesiącach po rozruchu, zwłaszcza w sytuacji organizacji dużego turnieju.

Samara Arena© ПСО Казань

Szansą dla areny jest fakt, że Krylja Sowietów właśnie awansowały do Premier Ligi, a to oznacza zwiększone zainteresowanie meczami. A jednak zastępca gubernatora Aleksandr Fetisow nie ma złudzeń, że 18-20 meczów w sezonie to za mało. Na razie jednak nie ma jasnego planu, co poza piłką nożną warto na stadionie zrobić.

Pojawia się sporo pomysłów, od muzeum sportu, przez zaplecze dla piłki plażowej (Krylja mają wyjątkowo mocną pozycję w Rosji), szkoły tańca, po zagospodarowanie okolicy dla rowerzystów. Żaden z nich jednak sam w sobie nie poprawi wyników finansowych, raczej będzie generować dalsze koszty.

Tymczasem koszty już są bardzo wysokie. Zastępca gubernatora zdradził, że Samara Arena będzie kosztować rocznie aż 500 mln rubli, tj. ok. 30 mln zł! Tym samym stadion będzie ponad dwukrotnie droższy w utrzymaniu od tego w Kaliningradzie i prawie dwukrotnie droższy niż Wołgograd Arena. W pierwszych latach funkcjonowania pomogą finansowo władze federalne, ale to rozwiązanie doraźne.

Z pomysłów na duże wydarzenia na razie pojawiają się tylko koncerty, ale i to jest sprawa problematyczna. Siła nabywcza rosyjskich widzów nie jest bowiem tak duża, jak na zachodzie, natomiast przyciąganie gwiazd i jednoczesne zabezpieczenie murawy nie będzie dla Rosjan znacząco tańsze.

Reklama