Nowy stadion: Wir w Niżnym Nowogrodzie

źródło: własne | MK

Nowy stadion: Wir w Niżnym Nowogrodzie Pomysł był wyjątkowo ciekawy. Po redukcji kosztów wypadł jego kluczowy element, ale i tak w Niżnym Nowogrodzie powstał stadion godny nie tylko Mundialu. Pytanie tylko, czy uda się go na stałe zapełnić?

Reklama

Gdy Rosjanie składali kandydaturę do organizacji Mistrzostw Świata 2018, zaproponowali stadion na wyspie Pecherskie Piaski, na wschodzie miasta. Lokalizacja okazała się nieracjonalna, choćby z powodu konieczności budowy co najmniej dwóch mostów. Dlatego w 2012 roku zapadła decyzja o przeniesieniu areny na Striełkę.

Położone centralnie i dotąd zaniedbane miejsce u zbiegu Oki i Wołgi sprawia, że stadion jest bardzo eksponowany. Jednocześnie sąsiedztwo historycznej katedry Aleksandra Newskiego oznaczało, że architektura powinna być wyważona. Zapadła decyzja o wykorzystaniu motywów naturalnych: wody i wiatru. Stadion układem kolorystycznym miał jednocześnie nawiązywać do klubu FK Wołga, który – jak na ironię – upadł jeszcze przed oddaniem areny do użytku.

Stadion Nizhny Novgorod© Stroytransgaz

Na 21,6 ha zaplanowano wyłącznie stadion i parkingi (z wizją utworzenia centrum rekreacyjnego po mistrzostwach FIFA). Obiekt ma plan elipsy wpisanej wkoło – eliptyczne trybuny i koliste zadaszenie wokół nich. Dominujący motyw to wir: wiruje 20 ciągów schodów prowadzących na główną promenadę, a dalej schody kaskadowe wiodące na trybuny. Wiruje też poliwęglanowe zadaszenie w biało-niebieskich barwach, wiruje też elewacja z przewiewnej membrany. Miały też wirować krzesełka, ale ostatecznie wybrano nieregularną mozaikę.

Warto zwrócić uwagę, że wyjściowo stadion zaprojektowano z niespotykaną, falującą elewacją ze szkła. Ok. 40 tys. m2 przeszkleń okazało się jednak stanowczo za drogie w trakcie kryzysu ekonomicznego z 2015 roku. Dlatego właśnie zapadła decyzja o rezygnacji z tego wyszukanego elementu i zamiany na skromniejsze 10 tys. m2 membrany w białym i niebieskim kolorze. Dzięki temu udało się utrzymać prawie niezmieniony budżet pomimo zapaści rubla (ponad 17 mld rubli zamiast wyjściowych 16,75 mld), ale kibice zimą zapłacą cenę – gastronomia i toalety nie są osłonięte przed wiatrem, a miejsce należy do wietrznych. Porównanie starej i nowej wizji poniżej:

Stadion Nizhny Novgorod

Pod względem inżynieryjnym zdecydowanie najciekawsza jest konstrukcja dachu. Opiera się na aż 132 kolumnach, w tym 88 monolitycznych, trójściennych kolumnach zewnętrznych, a także 44 skromniejszych i mniej widocznych wewnętrznych. Masywna konstrukcja waży sporo ponad 10 tys. ton – do tej granicy zbliżyła się jeszcze przed położeniem poliwęglanu. Koło utworzone przez 88 głównych kolumn ma średnicę prawie 288 metrów i wznosi się na 54 metry.

Stadion Nizhny Novgorod© Stroytransgaz

Widownia jest podzielona na dwa poziomy, z których dolny oferuje 21 rzędów, a górny – o zmiennej wysokości – od 24 rzędów w narożnikach do aż 43 na osiach symetrii stadionu. Łącznie daje to pojemność maksymalną ok. 45 tys. widzów. Jeszcze w 2012 zakładano stworzenie części widowni tylko tymczasowo, ale ostatecznie cały stadion jest stały i nie będzie demontowany po Mundialu 2018.

Za widownią przewidziano 5 pięter zaplecza. Łączna powierzchnia użytkowa stadionu to 127,5 tys. m2, z czego prawie połowa to ogrzewane obiekty kubaturowe (67,8 tys. m2). Jeszcze we wczesnej fazie projektowania przewidziano siedzibę klubu piłkarskiego w północnej trybunie (zamiast tradycyjnej zachodniej), a na wschodzie jest miejsce na duży klub fitness. Zachód to przede wszystkim zaplecze dla sportowców oraz obszerny klub biznesowy.

Stadion Nizhny Novgorod© Stroytransgaz

Oficjalne otwarcie w maju cieszyło się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców. Na trybunach pojawił się komplet publiczności, co okazało się być nowym rekordem pierwszej ligi (drugi poziom rozgrywek). Spadkobierca tradycji Wołgi, FK Olimpijec, zgromadził ponad 42 tysiące widzów, ale na co dzień z pewnością wyzwaniem będzie zapełnienie trybun choćby i w połowie. Roczne utrzymanie stadionu wyceniane jest na ok. 300 mln rubli (17,5 mln zł), a to koszt, który trudno będzie zbilansować. Nie dziwi więc, że wielu ekspertów w Rosji nie widzi tej areny wśród zarabiających na siebie po Mundialu.

Reklama