Warszawa: Legii walka z urzędnikami

źródło: PB.pl

Warszawa: Legii walka z urzędnikami Trudno znaleźć racjonalne podstawy dla takiego postępowania, a jednak urzędnicy dzielnicy Śródmieście koniecznie chcą wyciągnąć od Legii ponad trzykrotnie więcej pieniędzy niż powinni. Prokuratura bada sprawę.

Reklama

Jak doskonale opisuje dzisiejszy Puls Biznesu, Legia Warszawa ma poważny problem, potencjalnie zagrażający nawet płynności finansowej klubu. W grudniu z kont zniknęło 5 milionów złotych, które zostały zajęte na poczet niezapłaconych podatków. Podatków, które – według wszelkich możliwych ustaleń – nie powinny być naliczone.

Sytuacja jest przedziwna i sprowadza się do interpretacji, czym jest stadion dzierżawiony od miasta przez Legię. Klub stoi na stanowisku, że stadion jest budynkiem w części zajmowanej przez wszystkie cztery trybuny, natomiast budowlą w obszarze boiska głównego i tych treningowych. Różnica jest istotna, ponieważ od budowli płaci się podatek w wysokości 2% wartości inwestycji, a od budynku przelicza się na metr kwadratowy.

Stadion Wojska Polskiego© Legionisci.com

Zdaniem klubu należny roczny podatek wynosi ok. 1,4 mln zł, a interpretacja Legii ma podstawy tak mocne, że trudno sobie wyobrazić ich podważenie. Swoim autorytetem podpierają je nie tylko analitycy z Deloitte, profesorowie-rzeczoznawcy najlepszych uczelni technicznych w Polsce, ale też Naczelny Sąd Administracyjny. Mało tego, podobnie na sprawę patrzą inne dzielnice Warszawy czy inne samorządy powierzające klubom swoje stadiony.

Mimo to urzędnicy dzielnicy Śródmieście uważają, że należy się aż 4,54 mln zł rocznie, ponieważ cały stadion uznają za „budynko-budowlę”. Sprawa byłaby tylko sporem z urzędnikami, gdyby nie realnie pobrane z kont klubu miliony. Legia odwołała się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, to nakazało oddanie pieniędzy. 5 milionów wróciło na konto, ale bez odsetek.

Legia zgłosiła do prokuratury sprawę działania na szkodę klubu, prokurator wszczął postępowanie. Szczęśliwe rozstrzygnięcie? Nie, ponieważ 5 milionów odebrane w grudniu – według wszelkich dostępnych informacji bezprawnie – to środki dopiero za jeden rok rozliczeniowy, 2012. A przecież klub, według niekorzystnej interpretacji urzędników, jest dłużny już ponad 20 milionów za lata 2011-2017, nie licząc odsetek.

Reklama