Litwa: Czy Wilno wreszcie doczeka się narodowego?

źródło: własne | MK

Litwa: Czy Wilno wreszcie doczeka się narodowego? Miał być gotowy na stulecie Litwy, czyli w tym roku. A jednak budowa nie zacznie się do późnego 2019 roku. W najlepszym wypadku. Wokół największego projektu sportowego Litwy znów zrobiło się gorąco.

Reklama

Jest w budowie już 31. rok. Stadion Narodowy w Wilnie to wciąż tylko niszczejący szkielet i właśnie trwają wysiłki, by wreszcie się to zmieniło. Wszystko zwiastowało, że tym razem może wreszcie się udać: w 2017 roku ogłoszono przetarg na projekt, budowę i zarządzanie zupełnie nowym stadionem dla 15 tys. widzów w miejscu czekającego na rozbiórkę szkieletu.

Nacionalinis Stadionas

Realizowany w partnerstwie publiczno-prywatnym projekt ma dostarczyć nie tylko nowy stadion piłkarski, ale też trzy boiska treningowe i stadion lekkoatletyczny. Do tego duże przedszkole, muzeum sportu, hale sportowe, tereny rekreacyjne i powierzchnie komercyjne. Całość za 88,5 mln €, z czego 33,6 mln € ma dać Unia Europejska.

Chętnych do startu w przetargu było trzech, ale tylko dwa konsorcja ostatecznie złożyły swoje oferty w wymaganym terminie, tj. w grudniu 2017. Pierwsze pod przewodnictwem litewskiej Axis Engineering, a drugie, o nazwie Vilniaus Nacionalinis Stadionas, z tureckim liderem KAYI İnşaat.

Na przełomie stycznia i lutego komisja przetargowa poinformowała, że drugą z propozycji odrzucono, co oznacza, że do kolejnego etapu zaproszono tylko Axis Engineering i ich partnerów. Mieli do czerwca przygotować bardziej szczegółową koncepcję (wstępna poniżej). Ostateczna decyzja o partnerstwie miała zapaść w przyszłym roku, ale wszystko wydawało się iść sprawnie, ponieważ oferenci zaproponowali niespełna 80 mln € za realizację zadania.

Nacionalinis Stadionas

Tyle że w lutym odrzucone konsorcjum zaskarżyło decyzję do sądu, a ten na początku marca zdecydował o wstrzymaniu procedur. Powód to przyczyna odrzucenia. Vilniaus Nacionalinis Stadionas złożył swoją ofertę w zaklejonej kopercie zamiast drogą elektroniczną i to wystarczyło, by w ogóle nie rozpatrywać zgłoszenia.

Na razie trwa oczekiwanie na decyzję sądu, który może nakazać uznanie drugiej oferty (poniżej) za ważną i jej rozpatrzenie. Była tańsza od konkurencji, więc na to oferent właśnie liczy.

Nacionalinis Stadionas

Samo wstrzymanie postępowania nie jest problemem, może jedynie spowodować opóźnienie. A jednak w zeszłym tygodniu doszło do poważnego zgrzytu na linii rząd Litwy – władze Wilna.

Premier zasugerował, że projekt może stracić dofinansowanie ze środków unijnych, jeśli będzie się opóźniał (muszą być zakontraktowane do 2020 i wydane w ciągu dwóch lat). Burmistrz Wilna odparł z kolei, że jedynym ryzykiem jest zła wola rządu, który może pozbawić projekt środków. Ta nieprzyjemna atmosfera rzutuje na wizerunku projektu. Czy może też zaważyć na jego realizacji? Na razie czekamy na decyzję sądu.

Reklama