Nowy stadion: Ion Oblemenco zamknięty w jajku

źródło: własne | MK

Nowy stadion: Ion Oblemenco zamknięty w jajku Starego stadionu od dawna nie ma, a ten nowy – pomimo kontrowersji – jest jednym z najciekawszych w tej części Europy. Powitajcie na Stadiony.net jedynego rumuńskiego kandydata do miana Stadionu Roku 2017!

Reklama

Historia tego stadionu sięga początku kadencji burmistrz Lii Olguty Vasilescu w 2012 roku. Obiecała mieszkańcom nowy stadion, a już w 2013 roku doszło do prezentacji niewiarygodnej koncepcji futurystycznej areny dla 40 tysięcy miejsc. Piękna, ale nierealna – taka wydawała się wtedy. Rzeczywiście, wizji Proiect Bucuresti nie udało się wprowadzić w skali 1:1, a jednak w wypadku Krajowy nie powtórzyło się rozczarowanie z innych miast Rumunii i stadion udało się zrealizować.

Stadionul Ion Oblemenco

Od prezentacji w 2013 wiele się zmieniło. Stadion wciąż ma kształt eliptyczny i luźno nawiązuje do twórczości Constantina Brâncușiego, wciąż jest jednym z największych budynków w całym mieście, a jednak wiele elementów zredukowano.

Wysokość areny spadła z wyjątkowo okazałych 60 metrów do 50,14 m, pojemność zamiast 40 tys. miejsc wynosi niespełna 31 tysięcy, a rozwiązania zredukowano do tych gwarantujących spełnienie wymogów UEFA odnośnie Kategorii IV i aren treningowych Euro 2020.

Stadionul Ion Oblemenco

Budowa ruszyła oficjalnie we wrześniu 2015 i miała potrwać 17 miesięcy. Harmonogram okazał się zbyt optymistyczny, zwłaszcza w obliczu zmian w projekcie podczas budowy. Okazało się m.in. że poziom wód gruntowych wymusza większy zakres prac fundamentowych, promenadę dla widzów trzeba powiększyć, dodać studia telewizyjne czy poprawić infrastrukturę dla osób niepełnosprawnych. Na jaw wyszły też błędy popełnione podczas budowy, na czele z różnicą poziomów pomiędzy dwiema ćwierciami dachu.

Stadionul Ion Oblemenco

Ostatecznie udało się oddać stadion w październiku 2017, a efekt jest zadowalający. Obiekt oferuje dynamicznie uformowane trybuny o jednym poziomie, które łączą prostokąt boiska z elipsą dachu. Prosta, prefabrykowana konstrukcja żelbetowa tworzy koronę wokół widowni, na której wspiera się kopuła zadaszenia.

Pod trybunami znalazło się miejsce na ok. 29,7 tys. m2 powierzchni użytkowych. W tej liczbie mieszczą się nie tylko standardowe strefy dla mediów, VIP-ów czy sportowców, jest również miejsce na niewielki hotel. Całość rozmieszczona jest na 7 piętrach, wliczając parter.

Stadionul Ion Oblemenco

Całość kosztowała 240 mln lejów, co według aktualnego kursu oznacza 215 mln zł. A utrzymanie tak ekonomicznego budżetu dla areny o pojemności ponad 30 tys. miejsc jest samo w sobie całkiem niezłym wynikiem! Teraz główne zmartwienie to wykorzystanie w pełni potencjału, jaki daje tak duży stadion. Na razie kibice i zawodnicy Universitatei mają okres dużego zainteresowania i entuzjazmu stadionem, ale jaka będzie frekwencja, gdy emocje opadną?

Stadionul Ion Oblemenco

Reklama