Nowy stadion i projekt: W cieniu Krzywej Wieży

źródło: własne | MK

Nowy stadion i projekt: W cieniu Krzywej Wieży Parę minut spaceru od legendarnego zabytku w Pizie ma powstać stadion, w którym poza trybunami będzie butik Gucciego. Już dziś nazwany „areną”, ale wcale nie z okazji zmiany wizerunku.

Reklama

Od kiedy Allianz Arena zawróciła wszystkim w głowie, stadiony notorycznie są przemianowywane na areny... może poza Turcją, gdzie dyktat Erdogana zabronił takiej praktyki. Ale we włoskiej Pizie mogą powiedzieć, że ich ta moda nie dotyczy. U nich stadion nazywał się areną od 1807 roku!

Długo zanim pojawił się dzisiejszy futbol tutejszy stadion był areną właśnie. Dosłownie, ponieważ odbywały się tu liczne imprezy plenerowe. Tyle że po zbudowaniu stadionu nazwa się uchowała i dziś miejsce z 210-letnią historią stanowi ciekawy wyjątek na piłkarskiej mapie.

Nieciekawy jest za to aktualny stan stadionu używanego na co dzień przez AC Pisa 1909. Rozbudowywany w latach 60. i 70. budynek przed końcem XX wieku zaczął popadać w ruinę pod koniec lat 90. i dziś prosi się o przebudowę. Wygląda na to, że się doprosi, ponieważ niedawno zakończył się zamknięty konkurs na koncepcję następcy.

Choć do zawodów zaproszono światowych potentatów, jak Populous czy Gensler, zwycięską koncepcję stworzyło włoskie biuro z Reggio Emilia, Iotti+Pavarani Architetti. Nie widzieliśmy pozostałych, ale wybór naprawdę się broni, ponieważ powstała koncepcja naprawdę udana i racjonalna finansowo.

Arena Garibaldi

Na razie, choć wstępnie, jest szacowana na ok. 30 mln € (127,5 mln zł), a skutkiem będzie nowoczesny stadion dla 18 tysięcy widzów z bardzo efektowną, choć prostą architekturą. Z dotychczasowego obiektu pozostanie tylko główna trybuna zbudowana w 1982 roku, ale czeka ją kompleksowa modernizacja, w tym zupełnie nowa elewacja zewnętrzna.

Arena Garibaldi

Miejsca wokół jest bardzo niewiele, a najwięcej uda się zyskać dzięki usunięciu bieżni. W ten sposób północna krawędź stadionu przesunie się o 18 metrów i uwolni sporo powierzchni. Na północy powstaną więc efektownie uformowane powierzchnie komercyjno-rekreacyjne (w sumie 2500 m2), a wszystkie parkingi zostaną upchnięte pod trybuny, najwięcej pod południową.

Arena Garibaldi

Kibice i turyści będą mogli wejść na sztuczne zielone zbocza po północnej stronie, gdzie schody utworzą niewielki amfiteatr dla imprez ulicznych. Wzdłuż zachodniej i północnej krawędzi działki powstaną pasaże.

Pozbawiona niepotrzebnych ogrodzeń przestrzeń ma się stać miejscem spotkań dla mieszkańców mniej niż 300 metrów od słynnej Krzywej Wieży. Znikną też maszty oświetleniowe szpecące krajobraz miasta, a nowe lampy pojawią się pod dachem.

Arena Garibaldi

Do ustalenia pozostaje jednak... jak to zrobić. Miejski stadion trzeba bowiem odpowiednio sprywatyzować, tj. sprzedać lub oddać w koncesję i powierzyć prywatnemu inwestorowi w zarząd na kilka dekad. Dokładny plan finansowy ma być gotowy wiosną 2018, ale przynajmniej finansowanie jest w miarę bezpieczne. Stadion ma skorzystać z uruchomionych preferencyjnych możliwości kredytowania obiektów sportowych.

Arena Garibaldi

Reklama