Europejskie Puchary: 3 rywali na północy, 3 na południu

źródło: StadiumDB.com

Europejskie Puchary: 3 rywali na północy, 3 na południu Legia do Finlandii, Jagiellonia do Gruzji i Azerbejdżanu, a Lech do Macedonii, a następnie do Irlandii lub Norwegii. Polskie kluby w pucharach zagrają przeciwko rywalom, z którymi jeszcze nie grały.

Reklama

Wczoraj w Nyonie odbyło się losowanie par kwalifikacyjnych Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Trójka naszych reprezentantów na arenie międzynarodowej ma przed sobą ciekawe, ale odległe podróże na północ i południe Europy.

European trophies

Legia w Finlandii

Mistrzowie Polski zaczynają europejską przygodę na północy, gdzie zmierzą się z wyspiarskim IFK Mariehamn. Niespodziewany mistrz Finlandii dotąd tylko raz grał w europejskich pucharach. Rok temu Finowie odpadli po pierwszym dwumeczu.

European trophies

Co istotne dla warszawiaków, jedyny dotąd europejski mecz rozgrywali na swoim domowym stadionie, Wiklöf Holding Arena. To skromny lekkoatletyczny obiekt z jedną trybuną, który powinien bez problemów zostać dopuszczony do rozgrywek kwalifikacyjnych Ligi Mistrzów. Mieści 5637 osób, ale na mecze europejskie pojemność znacząco spadnie (zakaz miejsc stojących). W zeszłym roku było to niespełna 1500 osób. Jeśli taki poziom zostanie zaakceptowany i w tym roku, Legia może otrzymać skromną pulę ok. 100 biletów lub mniej.

Teoretycznie możliwe jest przeniesienie pojedynku do Helsinek, jednak na razie nie ma żadnych informacji na ten temat. Pierwszy mecz zaplanowano w Finlandii na 11 lub 12 lipca, rewanż odbędzie się na Stadionie Wojska Polskiego 18 albo 19 lipca.

 

Jagiellonia na Kaukaz

Los nie był najszczęśliwszy dla wicemistrzów Polski, którzy znów muszą jechać daleko. W pierwszej rundzie Ligi Europy los rzucił ich do pięknego, ale odległego Batumi. Tam zmierzą się z lokalnym Dinamem. A raczej nie tam, tylko w posiadającym lotnisko międzynarodowe Kutaisi. Tam, na dużym Stadionie Ramaza Shengelii, będzie mogło pojawić się ponad 500 kibiców z Polski, a tych z Gruzji – ponad 10 tysięcy.

European trophies

Pierwsze spotkanie zostanie rozegrane 29 czerwca w gruzińskim Kutaisi, a rewanż w Białymstoku tydzień później – 6 lipca.

Ewentualne zwycięstwo nad gruzińskim rywalem sprawi, że Jagiellonia znów pojedzie na Kaukaz. Azerski przeciwnik jest znacznie poważniejszą przeszkodą, ma imponujący kompleks treningowy i nowoczesny stadion, ale... nie może z niego skorzystać.

W mieście nie ma lotniska, dlatego mecze w Lidze Europy klub rozgrywa tradycyjnie w Baku. W zeszłym roku areną była Bakcell Arena i tak najpewniej będzie też tym razem. Pierwszy mecz zaplanowano na 13 lipca w Azerbejdżanie, a drugi 20 lipca w Polsce.

European trophies

Lech do Macedonii, potem na północ

„Kolejorz” chwilowo nie musi się nigdzie wybierać, jego pierwszy mecz odbędzie się na INEA Stadionie 29 czerwca. Gośćmi będą piłkarze macedońskiego Pelistera Bitola oraz ich kibice - „Czkembari”. W swoim kraju należą do najliczniejszych grup poza Skopje, ale niekoniecznie będą mieli możliwość pokazania się z najlepszej strony. Rewanż 6 lipca odbędzie się bowiem nie w Bitoli (stadion częściowo rozebrany), ale w Strumicy odległej o ok. 200 km. Tamtejszy stadion mieści ok. 6,5 tys. widzów, czyli na poznaniaków czeka ponad 300 biletów.

European trophies

W Pelisterze oficjalnie mówią, że „na silniejszego rywala nie mogli trafić, choćby chcieli”, więc awans Lecha trzeba traktować jako wysoce prawdopodobny. Jeśli rywal z Macedonii zostanie pokonany, „Kolejorz” zagra ze zwycięzcą dwumeczu Coleraine FC (Irlandia Północna) – FK Haugesund (Norwegia).

Jeśli padnie na Norwegów, Lech najpierw pojedzie właśnie do nich, na mieszczący 8754 widzów Haugesund Stadion. Jeśli wygra Coleraine, poznaniacy pojadą na północ Północnej Irlandii. The Showgrounds to spory w lokalnych warunkach stadion, w latach świetności mieszczący prawie 15 tysięcy osób, ale dziś ma maksymalną bezpieczną pojemność na poziomie niespełna 2,5 tysiąca. Pierwszy pojedynek w drugiej rundzie kwalifikacji przypada na 13 lipca, a rewanż w Poznaniu na 20.

Reklama