Nowy Sącz: Sandecja wybrała najdalszy alternatywny stadion

źródło: DziennikPolski24.pl / własne

Nowy Sącz: Sandecja wybrała najdalszy alternatywny stadion Mieli do wyboru Kraków, Niecieczę i Mielec. Po ewentualnym awansie do Ekstraklasy zagrają w trzecim z miast – tak zdecydował klub.

Reklama

Sandecja na 5 kolejek przed końcem sezonu I Ligi ma 4 punkty przewagi i jest najsilniejszym kandydatem do awansu. Jeśli uda się wreszcie sięgnąć Ekstraklasy, na nowosądeckim stadionie konieczne będą istotne prace modernizacyjne.

Potrzebowalibyśmy podgrzewanej murawy (koszt około 2 mln złotych - przyp.), zadaszenia nad tysiącem miejsc, parkingu oraz wybudowania ośmiu stanowisk pod kamery telewizyjne. Co do zadaszenia, pod dachem znajduje się obecnie pięćset krzesełek, więc rachuba jest prosta. To zadanie naszego miasta. My walczymy sportowo. Cieszy to, że coś już drgnęło, bo powstanie spółka akcyjna – mówi prezes Sandecji Andrzej Danek.

Miasto Nowy Sącz może przeprowadzić oczekiwane prace tego lata, ale z uwagi choćby na same procedury trudno sobie wyobrazić, że zdążą przed startem rozgrywek. Dlatego Sandecja pierwsze mecze w razie awansu musi rozegrać poza Nowym Sączem.

W grę wchodziły trzy alternatywne stadiony: Cracovii, Termaliki oraz Stali Mielec. Ostatecznie wybór padł na trzecią opcję, geograficznie najdalszą. To 115-120 kilometrów od Nowego Sącza, ale Mielec ma jeden zasadniczy atut. To bardzo dobre stosunki pomiędzy kibicami obu drużyn, a więc przyjazny kierunek dla fanów z Małopolski i spore prawdopodobieństwo, że mieszkańcy podkarpackiego miasta licznie będą ich wspierać.

Nowy Sącz

Reklama