Chorzów: Pożar na Śląskim, na szczęście mały

źródło: DziennikZachodni.pl / Katowice.Wyborcza.pl

Chorzów: Pożar na Śląskim, na szczęście mały Pożar wystraszył pracowników w poniedziałek. Na czas akcji ewakuowano 340 osób, ale gaszenie pożaru nie trwało długo, a straty są niewielkie.

Reklama

Ogień pojawił się w pomieszczeniu przylegającym do szybu windy, we wschodniej części stadionu na poziomie 0. Do walki z pożarem skierowano pięć zastępów, 28 strażaków z Chorzowa, Bytomia i Katowic. Walka z ogniem nie trwała długo.

Z pierwszych ustaleń wynika, że do zapłonu doszło przez nieuwagę. Pracownicy zostawili włączoną lampę. Ta tak bardzo się nagrzała, że od ciepła zajęły się najpierw drobniejsze, a potem większe przedmioty.

Pożar można określić jako mały, natomiast naruszona została instalacja elektryczna. Jej sprawdzanie potrwa kilka dni – informuje mł. bryg. Arkadiusz Labocha, rzecznik prasowy Straży Pożarnej w Chorzowie.

Na czas akcji z przebudowywanego Stadionu Śląskiego ewakuowano 340 pracujących tu robotników. Straty nie są wielkie. Prace na Śląskim zostały wstrzymane, ale tylko w miejscu, gdzie doszło do pożaru. W pozostałej części obiektu robotnicy pracują normalnie.

Reklama