Nowy stadion: Wielkie otwarcie w czwartej lidze

źródło: własne | MK

Nowy stadion: Wielkie otwarcie w czwartej lidze Komplet publiczności to rzadkość w całej Polsce, a co dopiero na czwartym poziomie rozgrywek. Ale Widzew ma szansę przyzwyczaić się do pełnych trybun bardziej niż inni…

Reklama

32 lata temu, prawie co do dnia, na Widzewie odbyło się wielkie wydarzenie: pierwszy mecz przy sztucznym oświetleniu. Wtedy łódzki klub wygrał 3:1 z Lechem w ćwierćfinale Pucharu Polski. Dziś poziom rozgrywek nie ten, rywal też – z całym szacunkiem – bez porównania. Motor Lubawa to jeden z ostatnich zespołów, które kibice Widzewa kilka lat temu typowaliby jako potencjalnych przeciwników w meczu otwarcia. Ale dziś liczy się właśnie to: otwarcie nowego stadionu!

Punktualnie o 19:10 piłkarze Widzewa i Motoru wyjdą na boisko, a na trybunach będzie komplet ok. 17 tys. widzów. Niezależnie od przebiegu meczu będzie to wydarzenie niebywałe na tym poziomie rozgrywek, zresztą na każdym poziomie.

Stadion Widzewa© Widzew Łódź / Flight Level

Bo kiedy ostatni raz słyszeliście o polskim klubie, który wyprzedaje prawie wszystkie miejsca na całą rundę? Może Wisła Kraków w najlepszych latach Cupiała, ale to na starym i ciasnym stadionie. Tymczasem dziś patrzymy na Widzew, który nie tylko gra w czwartej lidze (tak, wiemy, nazywa się III Liga), ale też wcale nie dał niskich cen za wstęp. I mimo to odbudowujący się klub ma sprzedanych 15 310 karnetów, o prawie 4 tys. więcej niż druga w Polsce Legia.

Stadion Widzewa© Arewicz (cc: by)

Nie będzie nas na meczu, więc nie pokusimy się o jego recenzowanie. Za to pozwolimy sobie „powróżyć” o oczywistych minusach dzisiejszego widowiska: będą problemy z parkowaniem i ruchem wokół stadionu, bo tego nie da się uniknąć mając 17-18 tys. chętnych i 650 miejsc parkingowych (zresztą ta liczba to jedno z nielicznych niespełnionych kryteriów, by otrzymać najwyższą 4 Kategorię UEFA). Apele o wczesne przybycie i korzystanie z transportu zbiorowego są dobre, ale nie eliminują problemu. Organizacja meczu pewnie nie będzie doskonała, bo i żaden stadion nie działa optymalnie w pierwszym dniu. Ale z pewnością do właśnie tego dnia za wiele lat wciąż będą wracać fani Widzewa.

Czas podziękować Hance?

Nie wiemy, z jakim przyjęciem spotka się dziś Hanna Zdanowska, bo władze z kibicami rzadko mają łatwo. Pamiętamy zresztą przyjęcie podczas otwarcia stadionu ŁKS-u, choć trzeba wziąć poprawkę na ocenę obu inwestycji. Tam za trochę mniejsze pieniądze zbudowano jedną trybunę (nawet jeśli w bardzo dobrej jakości i niekoniecznie z winy prezydent Zdanowskiej), a tu cały stadion.

Teoretycznie więc prezydent Łodzi powinna liczyć na podziękowanie, a naszym zdaniem obrany przez nią kierunek jest najlepszy dla obu łódzkich klubów. Można być jej wdzięcznym nie tylko, że nie zdecydowała się na błędny pomysł wspólnego stadionu dla obu klubów, ale też, że nie zrealizowała megalomańskiej wizji stadionu Widzewa dla 33 tysięcy osób. Ten powstały za 138 mln zł powinien być optymalny, a dalsza rozbudowa na terenach ŁKS-u sprawi, że Łódź będzie mieć dwa dobre jakościowo stadiony odpowiadające potrzebom ich gospodarzy.

Stadion Widzewa© Widzew Łódź / Flight Level

Wkrótce mecz reprezentacji

Choć to stadion z czwartej ligi, już niebawem zorganizuje swój pierwszy mecz międzynarodowy. 8 kwietnia na boisko wybiegną zawodnicy Polski i Holandii. Nie piłkarze, a rugbiści. Ale i ten sport może z powodzeniem zmieścić się na stadionie Widzewa, ponieważ za bramkami odległość między boiskiem piłkarskim a trybunami to 13 metrów, w sam raz na dłuższy plac gry do rugby. Jest też pomysł, by w tym roku odbyły się tu kolejne mecze rugby.

Reklama