Rosja 2018: Zenit Arena zacznie żyć w sobotę

źródło: własne | MK

Rosja 2018: Zenit Arena zacznie żyć w sobotę Niby oddana, tak naprawdę wciąż jeszcze w budowie. Ale czas nagli i trzeba otwierać – w sobotę pierwsze wydarzenie na Zenit Arenie w Sankt Petersburgu. Kolejne 11 dni później.

Reklama

Już w najbliższą sobotę Zenit Arena (a formalnie wciąż "Stadion w zachodniej części Krestowskiego Ostrowa") po raz pierwszy przyjmie dużą liczbę widzów. 11 lutego odbędzie się otwarte zwiedzanie obiektu, podczas którego na trybuny będzie mogło wejść 10 tys. osób.

To pierwszy z istotnych testów, jakie trzeba przeprowadzić, by obiekt został dopuszczony do użytkowania. Drugim będzie festiwal muzyczny organizowany na płycie i dolnych trybunach przez Radio Zenit już 22 lutego. Na to wydarzenie zostanie wpuszczonych już 35 tys. osób, czyli ok. 50% docelowej pojemności.

Imprezy testowe są organizowane naprędce, ponieważ stadion jak najszybciej należy wdrożyć do użytkowania, by spełnić oczekiwania FIFA przed zaplanowanym na czerwiec Pucharem Konfederacji i przyszłorocznymi Mistrzostwami Świata.

Zenit Arena

Formalnie stadion został odebrany przez miasto Sankt Petersburg jako gotowy 30 grudnia 2016, ale w podpisanym osobno kontrakcie główny wykonawca otrzymał zadanie wykonania prac dodatkowych. W praktyce więc stadion jest wciąż w budowie, choć do wykonania zostały jedynie drobne prace. Całość, w tym prace krajobrazowe wokół areny, ma być ukończona do 1 maja 2017.

Problematyczne są wciąż trzy kwestie. Pierwsza to boisko, które jesienią 2016 zostało uznane przez FIFA za zbyt sprężyste do gry. Stabilizacja podłoża ma być ukończona jeszcze w lutym.

Drugi problem to rozsuwany dach, który co prawda działa, ale… manualnie. Nie ma wciąż systemu, który sterowałby rozsuwaniem i zasuwaniem kopuły nad boiskiem, wszystko musi być stale nadzorowane przez ludzi.

I wreszcie trzecia kwestia to koszty. Oficjalna wersja z zeszłego tygodnia mówi o całkowitym koszcie na poziomie 41,7 mld rubli, podczas gdy serwis Fontanka.ru zliczył wszystkie faktury i wyliczył kwotę ponad 48 miliardów. Nie uwzględnia ona toczących się w sądzie procesów związanych ze stadionem.

Reklama