Meksyk: Stadion jak porcelanowe naczynie

źródło: własne | MK

Meksyk: Stadion jak porcelanowe naczynie Trybuny mają już swoje lata, ale dzięki nowej elewacji stadion w Puebli stał się jednym z najciekawszych wizualnie na świecie. Zapytaliśmy autora koncepcji o wyzwania związane z tym projektem.

Reklama

Z powierzchnią ok. 30 tys. m2 nowa skóra meksykańskiego Estadio Multiva to jedna z największych jednolitych elewacji kiedykolwiek powstałych na stadionach piłkarskich. Dla porównania – biało-czerwona mozaika PGE Narodowego to 23,7 tys. m2, a w przypadku poduszek Allianz Areny – 26 tys. m2. Postanowiliśmy więc zapytać jednego z autorów tego dzieła, jak udało się zrealizować tak wielki projekt.

Estadio Multiva© Oaxaca Capital

Największym wyzwaniem była praca na już istniejącym stadionie. Kiedy powstawał pierwotnie, nigdy nie planowano otaczać go z zewnątrz, dlatego stało przed nami wiele problemów do rozwiązania. Jak na ironię, te problemy okazały się też szansą na zaprojektowanie lżejszych rozwiązań – tłumaczy Javier Rattia, dyrektor wykonawczy DÜNN Lightweight Architecture.

Estadio Multiva© DÜNN Lightweight Architecture

Jak pisaliśmy wcześniej, pierwsza wizja nowej elewacji zakładała ciężką elewację z 8-milimetrowego szkła. Zamiast tego zastosowano folię ETFE, dzięki czemu poszycie „schudło” wielokrotnie, a konstrukcja podtrzymująca zamiast 2,5 tys. ton waży tylko tysiąc mimo wysokości aż 40 metrów.

Cała elewacja składa się z aż 6144 pojedynczych segmentów folii. Te były na placu budowy spajane w pionowe pasy po 48 sztuk i wieszane na stalowym szkielecie. W sumie zawieszono aż 128 takich płacht, a nad zadaniem w systemie dwuzmianowym pracowało 300 osób.

Estadio Multiva© DÜNN Lightweight Architecture

Wybrane kolory to biel i cztery odcienie niebieskiego. Skąd taki układ? –Dokładny wzór wybrał nasz klient, zarząd regionu Puebla. Mozaika uwzględnia barwy stanu i klubu piłkarskiego. Ma też związek z tożsamością lokalną, przypominając porcelanę Talavera [tradycyjnie zdobiona na niebiesko – przyp. red.] – opisuje Rattia.

Ogromna elewacja jest rozświetlana przez system lamp LED od środka oraz od zewnątrz, umożliwiając operatorowi prezentację dynamicznych wzorów, np. flagi Francji po niedawnych zamachach. W tym sensie elewacja jest w pełni spójna, stanowi jedną całość. Jednak konstrukcyjnie poszczególne elementy nie są od siebie zależne. To może się przydać, jeśli stadion będzie miał w przyszłości rozbudowywane narożniki.

Estadio Multiva© DÜNN Lightweight Architecture

Każdy fragment można odłączyć, by nie było konieczności demontażu całej elewacji w przypadku zmian w układzie trybun – potwierdza architekt. Zaprzecza jednak temu, co prezentowały wizualizacje, czyli nasadzaniu drzew wewnątrz (!) stadionu. – To były wyjściowe obrazy. Projekt został ostatecznie zmieniony, by stworzyć dwa osobne środowiska: we wnętrzu stadion, a na zewnątrz natura – kończy Rattia.

Reklama