Zabrze: Górnik nie zagra u siebie? A trybuny stoją…

źródło: KatowickiSport.pl

Zabrze: Górnik nie zagra u siebie? A trybuny stoją… Jak informuje katowicki „Sport”, Górnik nie ma szans rozegrać kolejnego sezonu w roli gospodarza przy jednej starej trybunce na 3 tysiące widzów. Będzie trzeba się wyprowadzić?

Reklama

Według wchodzących w życie od nowego sezonu przepisów ligowych, stadiony Ekstraklasy będą musiały mieścić 4,5 tys. widzów, by rozgrywać na nich mecze piłkarskie. Tymczasem Górnik od zburzenia starych łuków ma do dyspozycji przy Roosevelta tylko niezbędne minimum dla starych norm, czyli 3 tys. krzesełek.

Widmo bezlitosnej egzekucji zapisów spowodowało inwestycje w oświetlenie w I Lidze, a co może oznaczać dla Górnika? Według „Sportu” – konieczność znalezienia stadionu rezerwowego i być może przeprowadzkę z Roosevelta.

Stadion Ernesta Pohla© Antek

To czarny scenariusz. Są też dwa mniej pesymistyczne. Pierwszy: dostosowanie kalendarza rozgrywek w taki sposób, by Górnik jak najdłużej grał na wyjazdach na starcie sezonu 2015/16. Takie kroki były już czynione wobec klubów zmagających się z budową stadionów, jednak w przypadku Zabrza podstawowe pytanie dotyczy końca prac. Terminu ich zakończenia nikt nie zna i jest nawet możliwe, że do końca roku nie uda się uporać ze wszystkim na tyle, by wpuścić kibiców.

Drugi wariant to przyspieszone dostosowanie przynajmniej jednego sektora nowych trybun do rozgrywek. To spore wyzwanie, ponieważ podniosłoby koszt inwestycji (i tak stale rosnący). A do tego wymagałoby dodatkowej logistyki i zmiany harmonogramu prac budowlanych. Niezależnie z której strony stadionu by nie patrzeć, trybuny są wciąż w stanie surowym i ich dostosowanie również musiałoby potrwać...

Reklama