Katowice: „Blaszok” kończy 30 lat

źródło: facebook.com/MonografiaGksKatowice | opracował: MK; autor: michał

Katowice: „Blaszok” kończy 30 lat Datę 1 września należy przyjąć jako przybliżoną, ponieważ nie otwarto go wówczas w całości ani w finalnym kształcie. Jednak właśnie 1 września 1984 roku kibice pierwszy raz zasiedli na trybunie zachodniej.

Reklama

Jak informuje profil Monografii sekcji piłkarskiej GKS Katowice, dziś swoje 30. urodziny obchodzi „Blaszok”, czyli jeden z najsłynniejszych młynów w Polsce. Choć rzędy widowni powstały wcześniej, to pierwszy mecz z udziałem widzów pod częściowym zadaszeniem rozegrano 1 września 1984. GKS podejmował wtedy ŁKS.

Nasypowa trybuna blaszany dach, od którego wzięła się nazwa, otrzymywała na raty, dlatego nie można ustalić dokładną datę ukończenia konstrukcji przy Bukowej. Mecz z ŁKS jest za to potwierdzony dzięki relacji dziennika „Sport”, który napisał dzień po meczu: „Uwinęli się budowniczowie i zawiesili dach nad częścią pierwszą trybuny”.

Blaszok przy BukowejFot: GKS Katowice

W Monografii pojawia się relacja Darka z Centrum, który tak opisuje kibicowskie początki serca dopingu przy Bukowej: „W 1984 nasz 300-osobowy „młynek” siedział dokładnie w tym samym miejscu, co dzisiaj na środku „Blaszoka” (bez dachu i ławek). Przyjezdni zajmowali miejsca na łuku pod zegarem (w tym miejscu, gdzie była trybuna północna), chociaż pamiętam, że kibice Górnika Zabrze siedzieli na dzisiejszym istniejącym łuku. W 1985 roku dokończono zadaszenie na „Blaszoku”, zamontowano ławki, a w końcu odgrodzono „blachę” i zrobiono tam droższe bilety, więc przenieśliśmy się na łuk od strony sektora D (bliżej przyjezdnych). Stwierdziliśmy jednak, że to nasz stadion i pół godziny przed meczem, gdy byliśmy już w komplecie (wtedy standardowo godzinę przed meczem cały „młyn” wchodził na stadion) szturmem wpadaliśmy całą ekipą przez płot na „Blaszok”. Zrobiliśmy tak w kilku meczach pod rząd i w końcu Dziurowicz ustąpił, wydzielając nam skrajną połówkę sektora D, którą odgrodzono od reszty trybuny.”

Poniżej kilka pamiętnych opraw, wybranych losowo z bogatej historii „Blaszoka”:

Reklama