Rosja: Kazan Arena otwarta dla ligi po roku

źródło: własne | MK

Rosja: Kazan Arena otwarta dla ligi po roku Po długim oczekiwaniu kibice Lokomotivu Moskwa zostali pierwszymi przyjezdnymi na Kazan Arenie i wrócili z podróży zadowoleni. Wczoraj odbyła się ponowna inauguracja Kazan Areny.

Reklama

Kazan ArenaNiedzielne popołudnie w Kazaniu było wyjątkowe. W czwartej kolejce ligi Rubin zmierzył się z Lokomotivem Moskwa. Pierwszy raz w historii ligowy mecz nie odbył się jednak na Stadionie Centralnym, ale na supernowoczesnej Kazan Arenie.

Choć do otwarcia doszło już w lipcu zeszłego roku, Rubinowi nie zezwolono na grę na tym stadionie, m.in. z dbałości o trawę. Trzeba było też przeprowadzić prace, dzięki którym obiekt dostał licencję na rozgrywki krajowe. Pojawiły się np. nowe telebimy (te zeszłoroczne były tymczasowe na potrzeby Uniwersjady), ale też wysokie na ponad 3 metry płoty za bramkami. Co ciekawe, na potrzeby przyjezdnych oddano docelowo całą trybunę północną (w pierwszym meczu tylko dolny poziom).

Kazan ArenaFot: United South

Spotkanie niby tylko ligowe, ale otrzymało specjalną oprawę. Przed meczem były występy artystyczne, celebrujące Tatarstan i najnowocześniejszy stadion w lidze. Na zachodniej trybunie byli między innymi minister sportu Witalij Mutko i szef rosyjskiej federacji piłkarskiej Nikołaj Tołstoj. A na pozostałych sektorach rekordowa dla Kazania widownia aż 36 855 osób.

Liczba imponuje, ale klub musiał naprawdę się wysilić, by przyciągnąć tak liczną rzeszę kibiców. Ceny biletów na mecz zaczynały się już od 50 rubli (4 zł), i to bez zniżek! Kupno karnetu na cały sezon to wydatek rzędu 1500 rubli (130 zł). Klub przygotował też liczne promocje i rabaty, m.in. zapraszając do sektora młodzieżowego dwie osoby w cenie jednej. Intensywny marketing drugiego otwarcia też miał swój udział.

Kazan Arena

W efekcie puste w pierwszym meczu ligowym były jedynie niektóre loże, miejsca z bardzo ograniczoną widocznością oraz większość sektora gości. W drogę z Moskwy wybrało się w okolicach 3 tys. kibiców Lokomotivu, którzy przygotowali liczne flagi i przez cały mecz głośno dopingowali „Loko”.

Z relacji kibicowskiej grupy United South wynika, że przyjezdni zostali przyjęci gościnnie, a nowy obiekt bardzo przypadł im do gustu – zarówno oferta cateringowa, jak i inne aspekty. Ciekawostką jest fakt, że dla niektórych kibiców Lokomotivu podróż 700km na wschód była dopiero pierwszym etapem znacznie dłuższej wyprawy. W tym tygodniu dojadą do cypryjskiej Nikozji na mecz LE z Apollonem, a później wrócą na południe Rosji, na wyjazd w Krasnodarze.

Mecz miał wyjątkową oprawę, ale Rubinowi nie udało się przełamać złej passy. W pierwszych czterech meczach sezonu klub zanotował trzeci remis (1:1), poza którym na koncie ma srogą porażką przeciwko Spartakowi.

Reklama