Bezpieczeństwo: Kary na podstawie regulaminu niekonstytucyjne

źródło: RP.pl

Bezpieczeństwo: Kary na podstawie regulaminu niekonstytucyjne Trybunał Konstytucyjny uznał dziś, że Art. 54 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych jest niezgodny z Konstytucją. Pozwala bowiem karać za dowolne czyny, niekoniecznie te sprzeczne z prawem. Relacja RP.pl.

Reklama

Artykuł 54 ust. 1 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych brzmi następująco:

Kto nie wykonuje polecenia porządkowego, wydanego na podstawie ustawy, regulaminu obiektu (terenu) lub regulaminu imprezy masowej przez służby porządkowe lub służby informacyjne, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 2 000 zł.

Ustawa pozwala więc karać, jeśli widz nie stosuje się do poleceń, które mogą opierać się na regulaminie klubu i/lub stadionu. Tymczasem nie jest jasno ustalone, co takie regulaminy mogą zawierać. W efekcie może zachodzić sytuacja, w której czyn niebędący naruszeniem prawa podlega sankcjom karnym.

Brzmienie tego ustępu zakwestionował Rzecznik Praw Obywatelskich, który skierował skargę w tej sprawie. Zdaniem RPO przepisy karne powinny być regulowane ustawą lub co najmniej rozporządzeniem, a nie regulaminem wydanym przez prywatny podmiot.

Podobnego zdania jest Prokurator Generalny. – Mamy do czynienia z dużą dowolnością właścicieli stadionów czy organizatorów imprez masowych, którzy ustalają regulaminy według własnych potrzeb – zwrócił uwagę podczas wtorkowej rozprawy prokurator Wojciech Sadrakuła. Choć trzeba pamiętać, że aktualnie np. spółka Ekstraklasa SA stara się ujednolicać regulaminy w całej lidze, kluby wciąż mogą wprowadzać własne obostrzenia, podobnie jak operatorzy stadionów.

Odpierający zarzut niekonstytucyjności poseł Witold Pahl powołał się na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z czerwca 2010 roku (sygn. SK 52/08), w którym stwierdzono, przepisy karne posiadające charakter blankietów częściowych mogą odsyłać do prawa wewnętrznego, w tym regulaminów.

Trybunał Konstytucyjny uznał, iż art. 54 ust. 1 jest niekonstytucyjny w zakresie w jakim odsyła do regulaminów. - Zastosowana przez ustawodawcę technika legislacyjna nie chroni przed arbitralnością i nieracjonalnością postanowień zamieszczanych w regulaminach - wyjaśnił sędzia sprawozdawca, Leon Kieres. Sejm otrzymał rok na dostosowanie przepisu do stanu zgodnego z Konstytucją.

Reklama