Afryka: Znów makabryczne incydenty, teraz w Kinszasie

źródło: własne

Afryka: Znów makabryczne incydenty, teraz w Kinszasie Ogromna popularność derbowego pojedynku między ASV Club i TP Mazembe zadziałała na niekorzyść, gdy policjanci zaczęli ostrzeliwać trybuny gazem. Na przepełnionych trybunach doszło do paniki, zginęło co najmniej 15 osób.

Reklama

Mecze stołecznego AS Vita Club z najbardziej znanym klubem Demokratycznej Republiki Kongo, TP Mazembe, mają status krajowych derbów. Po pięciu meczach dystans między obydwoma klubami wynosił 1 punkt, dlatego wczorajszy mecz decydował o pozycji lidera.

W niedzielne popołudnie na bardzo przestarzałym Tata Raphael Stadium nie było gdzie igły wcisnąć długo przed meczem. Zablokowane wszystkie przejścia między sektorami, ludzie stłoczeni na koronie trybun, a nawet wspinający się na maszty i byłą tablicę wyników. Nominalna pojemność to 30 tysięcy, jednak wczoraj widzów było znacznie więcej. Pokazują to doskonale zdjęcia opublikowane przez klub gości przed pierwszym gwizdkiem na facebooku:

Tata Raphael StadiumFot: TP Mazembe

Tata Raphael StadiumFot: TP Mazembe

Gdy pod koniec meczu wynik był niekorzystny dla gospodarzy, na starych nasypach zaczęło rosnąć napięcie. Według relacji ministra spraw wewnętrznych Emmanuela Akweti policjanci stojący między murawą a trybunami zdecydowali się wystrzelić gaz łzawiący w trybuny w odpowiedzi na rzucanie przedmiotami przez niezadowolonych widzów.

To działanie wywołało masową panikę. Duszący się ludzie zaczęli uciekać na wszystkie strony, tratując się nawzajem. Według dostępnych relacji do najbardziej przerażających scen doszło jednak poza trybunami, gdzie tłum zderzył się z zamkniętą bramą wejściową, zgniatając ludzi i ostatecznie prowadząc do zawalenia konstrukcji.

Oficjalne dane mówią o co najmniej 15 ofiarach śmiertelnych i 21 osobach rannych.

W samej Demokratycznej Republice Konga to druga katastrofa tego typu w ostatnich tygodniach. 25 kwietnia podczas koncertu w mieście Kikwit zgasły reflektory, a pogrążony w ciemności tłum ludzi szukających wyjścia wpadł w panikę. Zginęło 20 osób.

Szokujące we wczorajszej katastrofie jest konsekwentne powielanie błędów, które prowadziły do wielkich tragedii w całej Afryce na przestrzeni ostatni dekad. W 2001 roku w Ghanie doszło do „najczarniejszych derbów świata”, w których zginęło 125 osób. Bezpośrednią przyczyną było dokładnie to samo zachowanie policji: próba rozgonienia przepełnionych trybun gazem łzawiącym. Zamykanie bram i blokowanie możliwości ucieczki to kolejna powszechna przyczyna katastrof na stadionach.

Jak na ironię, do tragedii w Kinshasie doszło w rocznicę innego przerażającego zdarzenia - pożaru w Bradford.

Reklama