Zurych: Coraz goręcej przed głosowaniem

źródło: SRF.ch

Zurych: Coraz goręcej przed głosowaniem Za niespełna miesiąc mieszkańcu Zurychu będą w referendum decydować, czy chcą nowego stadionu piłkarskiego. Kontrowersje rosną wraz ze wzrostem kosztów, a poparcie zaczęło topnieć – informuje Schweizer Radio und Fernsehen.

Reklama

10 kwietnia tego roku radni miażdżącą większością głosów (101 do 15) poparli budowę nowego piłkarskiego stadionu Hardturm, następcy obiektu zburzonego przed Euro 2008. Wydawało się wtedy pewne, że i mieszkańcy zdecydowanie poprą pomysł, który zapewniłby wreszcie odpowiednie warunki do gry zarówno dla Grasshoppers, jak i FC Zurich. Dziś oba kluby grają na lekkoatletycznym Letzigrund, planowany wcześniej obiekt piłkarski przepadł po protestach lata temu.

Nowy stadion ma być skromny – 19,5 tys. miejsc, bardzo elegancka i zachowawcza architektura, ale też rozmiar dopasowany do dwóch mocnych zespołów najwyższej ligi. Tyle że jego koszt, szacowany pierwotnie na ok. 150 mln franków (z czego ponad 100 miałoby wyłożyć miasto) urósł już do ponad 200 milionów. Zurych miałby wziąć kredyt na 216 milionów, a kluby płaciłyby w zamian rocznie po 3-5 mln czynszu.

Właśnie ten duży wydatek ze strony podatników na stadion dla dwóch prywatnych klubów budzi sprzeciw. Początkowo niewielki, teraz opór rośnie. Tymczasem ostateczna decyzja o powstaniu obiektu należy do mieszkańców, którzy 22 września w referendum wyrażą swoje opinie.

Na korzyść stadionu przemawia fakt, że jego budowa wiąże się z inwestycją w 154 tanie mieszkania w okolicy. Jeśli mieszkańcy nie zgodzą się na stadion za 216 mln, mieszkań za kolejnych 103 mln nie będzie.

Reklama