Pirotechnika: Fajerwerki podczas koncertu uszkodziły dach w Vancouver?

źródło: VancouverSun.com

Pirotechnika: Fajerwerki podczas koncertu uszkodziły dach w Vancouver? Zakazana na meczach, pirotechnika podczas koncertów ma się świetnie. Na tyle dobrze, że w Vancouver wyrażono zgodę na odpalenie fajerwerków pod zasuniętym dachem BC Place. Teraz nie wiadomo, czy części konstrukcji nie będzie trzeba wymieniać.

Reklama

26 listopada Paul McCartney dał koncert na BC Place w Vancouver, pierwszy raz od gruntownej modernizacji, po której obiekt ma rozsuwany dach podobny do tego z Warszawy. Właśnie pod tym dachem McCartney grał popisowy numer trwającej trasy koncertowej – „Live and let die”. Podczas finału za sceną pod dach wzbiły się dziesiątki fajerwerków.

Pokaz pirotechniczny był wcześniej zgłoszony, ale jego skala przeraziła obecnego na widowisku kapitana straży pożarnej, który miał czuwać na przebiegiem pokazu. Natychmiast pobiegł do organizatorów, by wstrzymali odpalanie, ale zanim dobiegł, za sceną były już tylko kłęby dymu. Pokaz można zobaczyć poniżej:

W ostatnich dniach BC Place było sprawdzane pod kątem ewentualnych uszkodzeń. Okazało się, że konstrukcja dachu nie jest naruszona, ale panele z włókna szklanego okalające trybuny pierścieniem pod membraną mają wyraźne ślady przypalenia.

Choć są trudnopalne i czarne ślady powinny być tylko na powierzchni, władze stadionu obawiają się, że niektóre mogą wymagać wymiany. Na razie materiał zdjęciowy przekazano producentowi tych elementów do oceny.

Jeśli panele będzie trzeba wymieniać po koncercie, na pewno operator obiektu zażąda pieniędzy od organizatora imprezy. Na razie podjęto prostszy krok – pokazów tego rodzaju już nie będzie, a na każdej imprezie będzie dwóch przedstawicieli straży z krótkofalówkami, bo jeden okazał się niewystarczający.

Reklama