Projekt i budowa: Mersin Olimpiyat Stadı

źródło: własne

Projekt i budowa: Mersin Olimpiyat Stadı Turcja nie zwalnia tempa, a kolejna budowa idąca do przodu w szybkim tempie u nas już dziś. Stadion Olimpijski w Mersinie nie będzie tak naprawdę olimpijski, to typowo piłkarska arena dla 25 tys. widzów. Zapraszamy na wizualizacje i zdjęcia z budowy!

Reklama

Turecki rząd idzie za ciosem i nie przestaje budować stadionów w całym kraju. Po oddanych już do użytku arenach w Kayseri i Stambule, po trwających pracach w Konyi czy Bursie, tym razem trafiamy do Mersinu. To miasto wielkości Krakowa już w 2014 roku otrzyma swój nowy stadion o pojemności 25 tys. widzów.

Mersin Olimpiyat StadiFot: Mersin Olimpiyat Stadi

Podobnie jak inne wymienione areny, tę również finansuje publiczna instytucja zarządzająca nieruchomościami w Turcji (TOKI). Wykonawcą jest znana choćby z budowy nowego obiektu Galatasaray firma Uzunlar. Koncepcja powstała jeszcze w 2011 roku, co pozwoliło na start prac prawie pół roku temu, w lutym.

I w ciągu tych kilku miesięcy powstało sporo, co można oglądać na zdjęciach z budowy. Nic jednak dziwnego, bo terminy gonią. Stadion ma być sprawny już w maju 2013, gdy będzie gościł Igrzyska Śródziemnomorskie 2013. Budowa na dobre zakończy się jednak dopiero po tej imprezie, w marcu 2014.

Mersin Olimpiyat StadiFot: Mersin Olimpiyat Stadi

Co dokładnie powstanie? Dla zwykłych widzów nieco ponad 20,6 tys. krzesełek, a do tego bardzo pokaźna strefa komercyjna z prawie 4 tys. siedzisk o znacznie wyższym standardzie i ponad 900 w lożach. Do tego parkingi na 46 autobusów i 1295 aut (plus 150 miejsc VIP). Czy taka liczba wystarczy? Można mieć wątpliwości, bowiem inwestycja o powierzchni ponad 55 tys. m2 znajduje się na odludziu i nie ma aktualnie żadnego środka transportu poza obwodnicą.

W tym sensie nowy obiekt będzie przeciwieństwem położonego w ścisłym centrum, niemal na plaży, Tevfik Sırrı Gür Stadı, aktualnie centralnego obiektu Mersinu. To na nim gra aktualnie Mersin İdmanyurdu SK – klub, który przejmie nową arenę po ukończeniu.

Reklama