Nowe: Muszla z Béziers i niespełnione (jeszcze) marzenie z Metz

źródło: własne

Zapraszamy na krótką wizytę we Francji. Najpierw na południu, gdzie stoi starzejący się, ale wciąż ciekawy stadion-muszla. Później na wschód. Do Metz, które po raz trzeci walczy o uwzględnienie na liście miast-gospodarzy Euro 2016.

Reklama

Stade de la Méditerranée

Stadion Śródziemnomorski w Beziers

Obiekt w urokliwym Béziers na południu Francji jest mało znany wśród kibiców piłkarskich, choć gościł mundial. Zapewne dlatego, że chodzi tu o rozgrywki rugby, do których zbudowano go w 1989 roku. Nazwa pochodzi jednak od Igrzysk Śródziemnomorskich, które były pierwszą wielką imprezą na stadionie. Głównym użytkownikiem obiektu jest klub rugby ASBH, jednak gra tu też piłkarski AS Béziers.

Rekord frekwencji odnotowano tu w kwietniu 2002, gdy mecz rozgrywały Munster i Castres. Ich zmagania oglądało 20,3 tys. widzów. Więcej było tylko podczas koncertu Johnny’ego Hallydaya w 2009 roku, gdy trybuny i murawę zajęło ok. 30 tys. widzów.

Obiekt o oryginalnym kształcie muszli lub piłki do rugby – zależnie od interpretacji – przeszedł jedną znaczącą modernizację. W 2005 roku pojemność spadła 20 tys. do 18 555 po instalacji lóż na stadionie. Rok później browar otworzył odkryty podest z miejscami dla 280 osób i z widokiem na murawę.

Stade Saint Symphorien (projekt)

Stade Saint Symphorien

Po raz pierwszy został pokazany w 2009 roku. Pomysł modernizacji obecnego stadionu w Metz zakłada sześć faz, a później opcjonalnie siódmą, zakładającą instalację rozsuwanego dachu. Ale ta ostatnia pozostaje obecnie w sferze marzeń, skoro przez ponad dwa lata nie udało się wprowadzić w życie żadnej poprzedniej.

Koncepcja z Metz walczyła o miejsce na liście miast-organizatorów Euro 2016, bo to dałoby szanse na pokaźne dofinansowanie z rządowych pieniędzy. W grupie 11 wybranych przez francuskie władze jednak się nie znalazła. Wśród miast wschodniej Francji lepszą pozycję miały Nancy i Strasbourg. Ten drugi jednak szybko wypadł, wtedy Metz próbowało ponownie. Bez powodzenia. Niedawno jednak władze Nancy ogłosiły, że również to miasto nie chce organizować Euro za 4 lata. Dlatego teraz pozycja Metz jest mocna, miasto i klub zdobyły poparcie władz państwowych i związku piłkarskiego. By jednak znaleźć się wśród organizatorów, trzeba jeszcze przekonać UEFA. Szansa na to już 15 marca, kiedy delegacja pojawi się we Francji.

Atutem Metz jest właśnie gotowa koncepcja. Zakłada ona modernizację stadionu przy jednoczesnej grze drużyny, jak to ma miejsce w Marsylii czy Saint-Etienne. Najpierw trybuna główna – gruntowne odświeżenie zaplecza, stworzenie skyboksów i powiększenie widowni. Później analogiczne zmiany po przeciwnej stronie boiska. Następnie zabudowa dwóch narożników na wschodzie – od strony trybuny głównej przeszklonym pawilonem, a z drugiej strony dwupoziomową trybuną. Czwarta faza to analogiczny ruch na zachodniej stronie, ale narożniki mają być swoimi lustrzanymi odbiciami. Wreszcie piąta faza to zadaszenie całości, a szósta – budowa biurowca przy głównej trybunie. Ma tam być m.in. hotel i centrum konferencyjne.

Reklama