Odessa: Wielkie przygotowania do otwarcia stadionu

źródło: własne

Przed Ukraińcami naprawdę obfity okres – w listopadzie co kilka dni będą się odbywały inauguracyjne mecze na trzech stadionach. Jako ostatni otwarty zostanie ten, który wypadł z listy aren Euro 2012, ale w Odessie i tak szykuje się wiele atrakcji.

Reklama

Nadchodzące dwa tygodnie dla Ukrainy będą niemal skokiem w nową rzeczywistość. Bo choć w kraju są już trzy duże, nowoczesne stadiony (Donieck, Charków, Dniepropietrowsk), to w zaledwie 8 dni liczba ta się podwoi. Najpierw, 11 listopada, pierwszy mecz odbędzie się na zmodernizowanym kijowskim Stadionie Olimpijskim. Walczyć z gospodarzami będą Niemcy. 15 listopada we Lwowie Ukraina zagra z Austrią. A na koniec serii 19 listopada Czornomorec Odessa zainauguruje swój nowy stadion rywalizacją z Karpatami Lwów.

I to właśnie ten ostatni obiekt jest najbardziej zaskakujący wśród nowych ukraińskich stadionów. Dlaczego? Budowa wlokła się od sierpnia 2008 i w związku z utratą Euro 2012 przez Odessę trudno było się dziwić. Wystarczy spojrzeć, jak wyglądała trybuna za bramką w połowie lipca 2011, a jak po czterech miesiącach, w połowie października:

Stadion w Odessie w lipcu... Stan budowy na 16.07.2011. Fot: kirfan, fan.chernomorets.odessa.ua

Stadion w Odessie w październiku Stan budowy na 20.10.2011. Fot: kirfan, fan.chernomorets.odessa.ua

Postęp jest niebywały – ekspresowy montaż prefabrykatów trybun i dachu, instalacja ponad 34 tys. siedzisk, a teraz kończy się wykończeniówka wewnątrz i szklenie fasad. Te częściowo będą przypominać biurowiec, a częściowo mają imitować historyczną zabudowę Odessy. Główne wejście na stadion ma naśladować front miejskiego ratusza i bogate zdobienia są już na swoim miejscu. Na miejscu są też tablice z menu w punktach cateringowych, a w pomieszczeniach trwa instalacja wyposażenia. Termin zakończenia prac to 10 listopada, a potem jeszcze tydzień na sprzątanie.

Wszystko po to, by jeszcze przed zimą przeprowadzić się na nowy stadion po ponad trzech latach tułaczki. Dla kibiców ta przeprowadzka będzie tym milsza, że nie tylko otrzymają zupełnie nowy obiekt z komfortowymi fotelikami, zadaszeniem nad większością miejsc i szerokim zapleczem. Otrzymają go też po… starych cenach.

Kiedy ostatni raz jako Stadiony.net byliśmy w Odessie, jeszcze na starym stadionie (2004), wejściówka kosztowała ok. 19 hrywien (wtedy 8 zł). Dziś za 20 hrywien na stadion będą mogli wejść studenci, a uczniowie już za 15. Dorośli drożej, ale i tak tanio – od 30 do 65 (11-25zł). Zresztą nie zapominajmy, że my stadion zwiedzaliśmy 7 lat temu, więc różnica cen już z racji inflacji mogłaby być większa. A to nie koniec, bo w cenie biletu na mecz kibic otrzymuje również 50% zniżki na wejście do delfinarium oraz… jednego ze słynnych odeskich klubów nocnych. Nie zdziwimy się, jeśli w takich okolicznościach Czornomorcowi na nowym stadionie przybędzie sporo kibiców!

Reklama