Norwegia: Kibice znów odpalają race legalnie

źródło: VIF-fotball.no / własne; autor: michał

To dopiero druga, ale na pewno nie ostatnia legalna oprawa z udziałem pirotechniki w Norwegii. Niedzielne „derby Norwegii” między Vaalerengą a Rosenborgiem to nie koniec aspiracji kibiców. Więcej na temat wydarzeń w Skandynawii podaje serwis VIF-fotball.no.

Reklama

Rosenborg i Valerenga IF są nie tylko najbardziej znanymi obecnie norweskimi klubami. Mają też największe i najlepiej zorganizowane stowarzyszenia kibiców – nazwane odpowiednio Kjernen i Klanen. Wśród fanów z innych krajów krążą opowieści o tym, że bogaci norwescy kibice mają autobusy z barami i dyskotekami na pokładzie. I choć są zupełnie prawdziwe, dla przedstawicieli wspomnianych organizacji są ważniejsze sprawy.

Kibice Vaalerengi w meczu z RosenborgiemJak przypomniał w wyjaśnieniu niedzielnej oprawy z meczu VIF-Rosenborg Christian Kjellsen, przedstawiciel Klanen, nie chodzi o samą pirotechnikę. Chodzi o to, by kultura kibiców dopingujących żywiołowo nie była tłamszona i mogła się rozwijać. Nie są chuliganami, nie powodują zagrożenia. Przez lata odpalania rac nielegalnie nikomu na trybunach Vaalerengi nie stała się krzywda. Dlatego chcą rozmawiać o legalizacji. Przyznał, że fani w Norwegii mają wyjątkowe szczęście do dobrego klimatu i umiejętności dialogu po obu stronach. Z jednej strony kibice idą na ustępstwa, rezygnując z części spontanicznego charakteru. Z drugiej władze są skłonne dopuścić do wejścia osób z racami w tłum na próbę.

Dlatego też przed niedzielnym meczem policja, straż pożarna, klub, a w końcu nawet związek piłkarski zgodziły się warunkowo na odpalenie 7 rac wśród widzów. Materiały musiały wcześniej być zatwierdzone jako bezpieczne, a do odpalenia doszło przed meczem, nie w trakcie. Cała oprawa wyglądała tak:

To kontynuacja projektu z 2009 roku, kiedy kibice Rosenborga jako pierwsi dostali pozwolenie na projekt pilotażowy związany z odpalaniem rac. Po jednorazowej oprawie opinie były bardzo pozytywne, ale dalszych starań władze nie podjęły. W Oslo miało dojść do podobnej akcji, jednak kibicom ostatecznie zabroniono odpalenia. Teraz temat powrócił z pozytywnym rozstrzygnięciem i po pierwszej inicjatywie Klanen mają zamiar iść za ciosem. Już podjęli szkolenia dla osób odpalających race. Chcą w ten sposób pokazać, że pirotechniki będą używać wyłącznie w odpowiedzialny i bezpieczny sposób.

Reklama