Leszno: Stadion otwarty na finał

źródło: Unia.Leszno.pl

Unia Leszno będzie mogła wystąpić w roli gospodarza na swoim obiekcie podczas finału Speedway Ekstraligi. Taką decyzję podjął Trybunał Polskiego Związku Motorowego, przychylając się do odwołania leszczyńskiego klubu od decyzji Speedway Ekstraligi, która zamknęła stadion Unii na miesiąc – informuje oficjalna strona leszczyńskiego klubu.

Reklama

18 sierpnia Komisja Orzekająca Speedway Ekstraligi postanowiła zawiesić na miesiąc licencję obiektu w Lesznie. Powodem było nieregulaminowe przygotowanie toru do meczu z Unibaksem Toruń. Przypomnijmy, że goście z Miasta Kopernika przegrali w tym meczu wysoko, bo aż 53:36, a na domiar złego kontuzje odnieśli dwaj żużlowcy zespołu gości – Adrian Miedziński i Emil Pulczyński. Według gości bezpośrednią przyczyną urazów była nawierzchnia.

W wyniku odwołania działaczy Unibaksu i wszczętego przez Speedway Ekstraligę postępowania leszczynianie musieli zapłacić w sumie 81 tys. złotych kary (75 tys. za błędy w przygotowaniu toru plus 6 tys. za pomniejsze przewinienia). Dodatkowo Unii groziło rozegranie kolejnego spotkania na obiekcie poza Lesznem.

Leszczyńscy działacze również odwołali się, jednak tym razem do Trybunału PZMot. Ten utrzymał sankcje finansowe. Zawiesił przy tym karę zawieszenia licencji stadionu na okres jednego roku.

PZMot swoją decyzję uzasadnia poprzez wskazanie okoliczności łagodzących, w tym m.in. uznanie przez Unię „swojego, co najmniej rażącego niedbalstwa w nieregulaminowym przygotowaniu toru". Przedstawiciele Związku uznali, że możliwość zawieszenia licencji leszczyńskiego stadionu przez najbliższy rok będzie wystarczającym czynnikiem, który zmobilizuje Unię do poprawy.

Torunianie na własnym torze nie odrobili strat z pierwszego meczu. W finale pojadą popularne Byki z Leszna. Ich przeciwnikiem będzie zielonogórski Falubaz.

Reklama