Chorzów: Pierwszy krokodyl badany

źródło: wnp.pl

Na Stadionie Śląskim trwają prace warszawskiego Instytutu Techniki Budowlanej. Eksperci – na zlecenie samorządu województwa – mają wyjaśnić przyczyny lipcowej awarii – informuje portal wnp.pl.

Reklama

W lipcu, tuż przed końcową fazą tzw. big liftu, na budowie obiektu pękły dwa „krokodyle” – uchwyty łączące liny promieniowe dachu z jego wewnętrznym pierścieniem rozciąganym. Ten z kolei wedle projektu ma podtrzymywać 40 takich uchwytów. Konstrukcja musi zostać zatem opuszczona w celu zmniejszenia działających na nią sił oraz wymontowania uszkodzonych elementów do przebadania przez specjalistów

Mostostal Zabrze przekazał ekspertom zdemontowany fragment jednego z „krokodyli”. Element ma zostać poddany specjalistycznym badaniom nieniszczącym. Kolejne procedury badacze rozpoczną, gdy zostaną dostarczone pozostałe z uszkodzonych elementów. Wyniki badań najprawdopodobniej będę znane około 15 listopada. Instytut analizuje również dokumentacje projektowe i wykonawcze.

Wykonawca stadionu również pracuje nad ustaleniem harmonogramu prac na Stadionie Śląskim. W tym momencie trudno jednak o podanie konkretnych terminów. Biuro prasowe Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego poinformowało, że władze będą rozmawiały z wykonawcą po zakończeniu ekspertyz uszkodzonych elementów

Obecnie na budowie obiektu trwa druga faza opuszczania konstrukcji linowej dachu. Ma potrwać do końca tego miesiąca. Następnie nastąpi demontaż kolejnych uszkodzonych elementów. Prace pod trybunami i na sieciach zewnętrznych stadionu trwają prace, niezależne od operacji związanej z uszkodzeniami.

- Nawet jeżeli najprawdopodobniej jesienią tego roku zostanie przeprowadzony big lift, to i tak będziemy musieli poczekać do wiosny z montażem poliwęglanowego pokrycia dachu. Potrzebne są do tego stabilne i plusowe temperatury. Dlatego montaż poliwęglanu najpewniej rozpocznie się w marcu i potrwa trzy miesiące - tłumaczył Juchniewicz.

Reklama