Bielsko-Biała: Policja chce zamknąć stadion

źródło: Sport.pl

Komenda Wojewódzka w Katowicach negatywnie ocenia poziom bezpieczeństwa na obiekcie Podbeskidzia. Powodem jest fakt, że w meczu z Koroną doszło do jednego incydentu – pisze Sport.pl.

Reklama

W związku z zastosowaniem tymczasowych rozwiązań na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej, sektor dla przyjezdnych znalazł się na krańcu trybuny głównej. W ostatniej kolejce, gdy do Bielska przyjechała Korona Kielce, doszło w tym miejscu do incydentu. Nie wszyscy przyjezdni weszli do „klatki” – niektórzy dopingowali zza ogrodzenia tuż przy boisku. W trakcie meczu interweniowała ochrona, spychając kibiców do ich sektora z użyciem gazu łzawiącego.

To zdarzenie spowodowało przerwanie meczu na krótką chwilę, ponieważ fala gazu zaczęła dusić również innych kibiców i piłkarzy. Delegat odnotował incydent i Podbeskidzie może liczyć się z sankcjami ze strony organizatora rozgrywek. – Negatywnie oceniamy stan bezpieczeństwa na tym obiekcie. W związku z ostatnimi wydarzeniami stadion w Bielsku-Białej na pewno nie jest przystosowany do przyjmowania kibiców gości. Obecnie gromadzimy dalsze materiały na ten temat. Gdy wszystko będzie skompletowane, przekażemy odpowiednie wnioski do wojewody. On podejmie decyzję – mówi dla „Gazety Wyborczej” podkomisarz Jacek Pytel z KWP.

W związku z wydarzeniami ostatnich miesięcy należy oczekiwać, że każda sugestia skierowana przez policjantów do wojewody zakończy się zamknięciem obiektu.

Komentarz Stadiony.net: Idąc tokiem rozumowania Śląskiej Policji należałoby zamknąć wszystkie stadiony Bundesligi i te z angielskiej Premier League, bo wszędzie tam dochodzi do incydentów. Ale najnowsza argumentacja i tak jest nieporównanie bardziej merytoryczna niż w przypadku zamykania stadionów Legii (za rozbujanie przez kibiców wagonu metra), Śląska (za złe zachowanie kilku osób w Lubinie), czy Lecha (za… my do dziś nie wiemy. Dzień wcześniej komendant miejski wydał pozytywną opinię).

Reklama