Enschede: Zmarł drugi robotnik, rusza śledztwo

źródło: własne

Lekarzom nie udało się uratować życia 24-latka, który od wczorajszej katastrofy budowlanej był w krytycznym stanie. Dziś ruszyło policyjne śledztwo w sprawie zawalenia dachu na Grolsch Veste.

Reklama

Niestety tragiczne wieści nadeszły z Enschede, gdzie w szpitalu zmarła druga ofiara czwartkowej tragedii. 24-latek odszedł po południu wskutek odniesionych obrażeń. Od wczoraj był w krytycznym stanie. Na miejscu zginął jego 31-letni kolega.

W szpitalu pozostaje 6 osób z 15, które przewieziono w czwartek po południu. Przypomnijmy, że ok. 12:00 najpewniej wskutek złamania dwóch dźwigarów runął dach południowej trybuny stadionu De Grolsch Veste. Nie wiadomo na razie, jaka była przyczyna zdarzenia. Operator dźwigu przy stadionie twierdzi, że nie zawadził o konstrukcję. Ma to wyjaśnić policyjne śledztwo, które dziś ruszyło w Enschede. Funkcjonariusze apelują o przekazywanie amatorskich nagrań, a inwestor zapewnia, że ma materiał filmowy z katastrofy.

Twente zapowiedziało, że nie będzie rozgrywać meczów na początku sezonu na swoim stadionie. Najpewniej kibice będą jeździć na rozgrywki Ligi Mistrzów i Eredivisie do pobliskiego niemieckiego Gelsenkirchen. Gotowość przyjęcia Twente zgłosił również stadion Gelredome w Arnhem. Oba dzieli od Enschede ok. 100 km.

Reklama