Lwów: Stadion znów drożeje

źródło: ZIK.com.ua / własne

Powstający na Euro 2012 obiekt jest już dużo droższy od porównywalnych aren w Polsce. Koszt urósł o kolejne 130 mln hrywien i dochodzi do 1,8 mld (ok. 620 mln zł) – podała ukraińska Zachodnia Informacyjna Korporacja.

Reklama

Opóźniająca się budowa to nie jedyny problem lwowskiego stadionu. Obiekt, który właśnie otrzymuje zadaszenie i do którego doprowadzane są niezbędne instalacje, stale drożeje. Dziś Zachodnia Informacyjna Korporacja podała, że do styczniowego kosztorysu trzeba doliczyć kolejne 130 mln hrywien.

Przypomnijmy, w styczniu rząd podał, że na zatwierdzenie czeka budżet w wysokości 2,42 mld hrywien, z czego 1,65 mld miał kosztować sam stadion. Miał, bo okazuje się, że 21. marca ustalono podniesienie budżetu budowy do 1,78 mld. Przy obecnym kursie walut to ok. 620 mln zł. Tymczasem podobnych rozmiarów stadiony w Warszawie i Krakowie kosztują odpowiednio 374 mln i 510 mln zł (w pierwszym wypadku to spadek z 460 po zwrocie VAT, w drugim koszty mogą wzrosnąć, ponieważ będą ustalane po zakończeniu budowy, której końca nawet w siedzibie inwestora nikt nie umie przewidzieć). Planowany obiekt o podobnych gabarytach w Zabrzu ma się z kolei zmieścić w sumie 35 mln zł.

Skąd tak duża różnica na Ukrainie? Wysokie koszty są przypisywane kilku powodom. Po pierwsze, budowa bardzo się przeciąga, co powoduje dodatkowe koszty. Po drugie prace nad projektem wciąż się nie zakończyły, choć do końca budowy zostało kilka miesięcy. Po trzecie, według gazety „Ukraińska Prawda” koszty są sztucznie zawyżane, ponieważ rządowe pieniądze muszą przechodzić przez Narodową Agencję Euro 2012. Tam dochodzi do absurdów, wskutek których np. ławka obok stadionu kosztuje więcej niż skórzana sofa z Włoch.

Reklama