Stambuł: Kibice Galaty już żegnają się ze stadionem

źródło: MyFootballWay.com

Choć na Ali Sami Yen odbędzie się jeszcze jeden mecz, po ostatnim kibice Galatasaray już zaczęli żegnać się z trybunami. Robili to jak niemal na całym świecie – wyrywając i zabierając na pamiątkę krzesełka – pisze MyFootballWay.com.

Reklama

Polski blogger i jeden z najbardziej znanych groundhopperów Krzysztof Gawron wybrał się w grudniu do Stambułu. Tam nie omieszkał odwiedzić słynnego Ali Sami Yen, na którym kibice według wszelkich znaków na niebie i ziemi zasiądą jeszcze tylko raz – w pucharowym meczu pożegnania 12 stycznia. Później stadion będzie rozbierany i ustąpi miejsca luksusowym apartamentom i punktom usługowym.

Słowo „zasiądą”nie odnosi się jednak do wszystkich kibiców na stadionie. Kilkuset fanów w ramach pożegnania z obiektem postanowiło bowiem już po meczu z Genclerbirligi (11.12) wyrwać sobie na pamiątkę swoje siedzisko. Inni krzesełka też wyrywali, ale już z frustracji po porażce (Galatasaray jest dopiero na 9. miejscu) – setki krzesełek wylądowały na pasie okalającym murawę. Policja i ochrona nie interweniowały.

Przy okazji wizyty polski blogger zaobserwował niecodzienne miejsce dla kibiców. Wchodzący na trybunę widzowie mogą na Ali Sami Yen pomodlić się w drodze w specjalnie przygotowanym kąciku wyłożonym dywanami. Co, jak widać na załączonym obrazku, wielu czyniło:

Przypomnijmy, że po rozegraniu ostatniego meczu w styczniu, nową rundę wielokrotny mistrz Turcji rozpocznie już na wielkiej Türk Telekom Arenie. Obiekt miał być gotowy we wrześniu 2010, ale budowa ma opóźnienia. Inwestycja pochłonie 190 mln €, a ostatnim jej elementem będzie rozsuwane zadaszenie nad murawą, które powstanie dopiero po zakończeniu sezonu.

Reklama