Iława: Nowy stadion dla 4,5 tys. widzów

źródło: Ilawa.WM.pl

Czas budowy to wciąż wielka niewiadoma, ale koncepcja już jest. Z jednej strony dwupoziomowa trybuna z zadaszeniem, z drugiej niska i bez dachu. Łącznie 4540 widzów, a do tego hotel i obiekty treningowe – pisze Ilawa.WM.pl.

Reklama

Iławski Urząd Miasta pokazał, co ma powstać w mieście na przestrzeni najbliższych lat. Najpierw ruszy budowa pełnowymiarowego boiska. Kiedy reszta? Na razie nie wiadomo. Wiadomo za to, że pomysł na modernizację jest całkiem okazały. W Iławie ma powstać stadion dla 4540 widzów, z czego aż 3870 widzów zasiądzie na piętrowej trybunie głównej. Gdyby to nie wystarczyło, istnieje możliwość czasowego dostawienia stalowych trybunek za bramkami, zwiększając pojemność do 6460 osób.

Sam pomysł na budowę jednej górującej trybuny i drugiej znacznie niższej może się podobać, ale już koncepcja tej pierwszej niekoniecznie. Bo choć przewidziano na niej całkiem eleganckie zadaszenie, to ciągi komunikacyjne zaplanowano tak, że widz musi wejść na szczyt trybun, by potem schodzić na dół do konkretnych rzędów. W praktyce oznacza to, że by zająć miejsce w pierwszym rzędzie głównego poziomu i tak trzeba najpierw dojść do ósmego rzędu, a potem schodzić.

Zgodnie z istniejącą koncepcją pod niższym poziomem trybuny głównej znajdą się szatnie nie tylko dla zespołów grających na głównym boisku, ale też dla tych z boisk bocznych. Pierwsze planowane jest pełnowymiarowe trawiaste – ma powstać jeszcze w 2011 roku. Kolejne będzie sztuczne i nieco mniejsze. Obok niego pojawi się hala tenisowa z czterema kortami, a dalej lodowisko sezonowe z niezbędną infrastrukturą (szatnie, wypożyczalnia łyżew).

By kompleks służył nie tylko miejscowym zespołom, przy nim powstanie hotel. W nim trzy apartamenty i zespół mniejszych 2-osobowych pokoi, każdy z widokiem na miejscowe jezioro.

Wzniesienie kompleksu sportowego będzie kosztowało prawie 70 milionów złotych. Miałby on zastąpić obecny stadion przy ul. Sienkiewicza, który ma co prawda podobną pojemność, ale znacznie niższy standard.

Reklama