Bydgoszcz: Napis powodujący spięcia zniknie ze stadionu

źródło: Gazeta.pl

Formalnie w dokumentach już go nie ma, ale na stadionie wisi dalej. Mowa o tworze „Bydgoski Stadion Miejski”, który spowodował wielki protest jeszcze w 2008 roku. Nazwa unieważniona, ale szyld zdejmą alpiniści – pisze Gazeta.pl.

Reklama

Przy okazji modernizacji bydgoskiego stadionu jeszcze w latach 2007 – 2008 władze postanowiły zrobić to, co uczyniono w wielu innych miastach – wyeksponować „miejskość”. Na fasadzie nowej trybuny pojawił się napis Bydgoski Stadion Miejski, czemu zdecydowanie sprzeciwiali się kibice piłkarskiego Zawiszy.

Podczas juniorskich lekkoatletycznych Mistrzostw Świata obwiesili trybuny transparentami protestacyjnymi za usunięcie „Zawiszy” z nazwy. Prezydent dolał oliwy do ognia, kierując sprawę przeciwko kibicom do sądu. W 2009 roku decyzją miejskich radnych nadano całemu ośrodkowi sportowemu nazwę Kompleksu Sportowego Zawisza. Prezydent i jego zastępca nie przyjęli dobrze zmiany, a ten drugi kilka miesięcy później oficjalnie przeprosił za niefortunny manewr ze zmianą nazwy.

”Miejska” nazwa już nie obowiązuje, ale wciąż wita odwiedzających na fasadzie trybuny. - Do świąt napisu nie będzie. Wydałem już takie polecenie kierownikowi infrastruktury. Trzeba zatrudnić firmę z uprawnieniami alpinistycznymi - tłumaczy Bednarek. Być może prace rozpoczną się już dziś – zadeklarował w czwartek wiceprezes CWZS Zawisza Dariusz Bednarek.

Niezależnie od trwających sporów od 2003 r. patronem stadionu jest Zdzisław Krzyszkowiak, wybitny lekkoatleta.

Reklama